|
Szkoda, że nam brakuje czwartego chłopa do drużyny bo medal byłby wtedy niemal pewny. Pamiętajcie, że konkursy drużynowe mają to do siebie, że 4 skoczków musi oddać łącznie 8 dobrych skoków. Jak któryś zawali to może cała drużyna mieć problem. Także nadzieja pozostaje.
Co do tych 4 medali to brak słów. Nikt się tego nie mógł spodziewać a tu z medalu na medal bijemy jakieś rekordy - najpierw złoto w skokach po ponad 30 latach, później 2 złota na jednych Igrzyskach i Kowalczyk znowu ze złotem po 4 latach, później 3 złoty medal na jednych Igrzyskach, no i dziś na koniec dnia 4 złoty medal, drugi w jednym dniu i drugie złoto zdobyte przez jednego Polaka na tych samych Igrzyskach.
Niezłą zimę nam fundują sportowcy.
Szkoda, że te sukcesy wynikają tylko i wyłącznie z hartu ducha tych ludzi, że to ich zawzięcie i chęć bycia najlepszym w swojej dziedzinie doprowadza ich do sukcesu i zamiast im tworzyć warunki do trenowania, pomagać w przygotowaniach to się ich ma w dupie a ewentualnie jak jakieś złotko wywalczą czy ogólnie zaczynają coś znaczyć na świecie to miło się polansować w mediach jako płemieł.
Strach pomyśleć co by było gdyby tak zdolny naród jak Polacy miał infrastrukturę do uprawiania sportów zimowych, miał pieniądze na przygotowania i na rozwój dla zawodników.
Myślę, że skoki narciarskie pokazały, że po sukcesie Małysza i Małyszomani kiedy coś drgnęło w tym sporcie, kiedy zaczęto do niego przykładać większą uwagę to nagle się okazało, że można takich zawodników na miarę 10-30 w PP "hodować". Że nie trzeba czekać na cud a wystarczy praca i ci chłopacy gdzieś tam są.
Oczywiście Kamil Stoch to inna bajka bo to jest praca + talent. Wiadomo, że nie da się z każdego zrobić Mistrza.
Tak teraz pomyślałem, że za tą kasę, która poszła na same stadiony na Euro czyli pewnie ponad 5 mld złotych to można byłoby i sporty zimowe w tym kraju uzdrowić, i zawodników z letnich Igrzysk, i pomóc piłkarzom ręcznym czy siatkarzom. A my ładujemy kasę w coś w czym nigdy bez ogromnej kasy i mądrego planu nie będziemy rządzić bo po prostu to jest tak popularny i naszpikowany konkurencją sport, że trzeba i kasy i mądrych głów do tego wszystkiego i na koniec masę szczęścia.
No cóż. Kolejne lata to zapewne dalej liczenie na to, że na polskiej ziemi sam się uchowa jakiś Stoch, Korzeniowski, Kowalczyk, Jędrzejczak, Kubica czy Radwańska i ładowanie kasy oraz rozpieszczanie patałachów, którzy w tym kraju są celebrytami czyli gówno umieją, nie starają się ale są znani i korzystają z życia.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|