|
Takim problemem jest założyć sobie zeszyt/dokument pod tytułem "sędziowie walą w ciiula". Zapisać tam mecze Wisły, Legii i powiedzmy Amici i cały sezon notować co kolejkę - oczywiście jak najobiektywniej - w którym meczu sędzia odgwizdał karne z kapelusza, pokazywał głupie kartki, pomylił się o pół metra przy ocenie piłki autowej itp?
I by się przez sezon wyjaśniło czy naprawdę Legia jest tak forsowana czy tylko to takie złudzenie jako, że każdy zwraca na nich uwagę.
Ale po co to robić skoro mogłoby to uciąć wszelkie pole manewru do szukania teorii spiskowych, do pieprzenia trzy po trzy i mówienia "te no tu coś śmierdzi ewidentnie". Jak śmierdzi to weźcieże to zacznijcie notować tak jak Wam mówię i po kilkudziesięciu kolejkach wyjdzie w miarę czarno na białym (problemem jest tutaj to, że można różnie oceniać pracę sędziowską) czy Legii pomagają bardzo czy średnio, czy może nam i Amice też nie raz pomogą.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|