Gwiaździsty napisał(a):

|
Widzieliśmy niedawno ten ich odlot w pucharach, gdy cała Polska zastanawiała się czy uda im się strzelić choć jedną bramkę w tylu rozegranych meczach. Raczej kupa śmiechu była.
|
Tym gorzej świadczy to on o nas, że do takiej kupy śmiechu tracimy tyle punktów co tracimy. A to mnie interesuje najbardziej.
Drozd napisał(a):

Wiadomo, stąd te karne z kapelusza.
A potem jak karnego braknie to w pięciu meczach w cyce do jaja... Ale w ...klasie "dominacja" 
Chyba żartujesz, że przekrętów które naiwnie nazywasz spiskami trzeba szukać. Wystarczy nie udawać, że się nie widzi.
Pozdro.
Legia na sędziowskich silnikach jeżeli już...
|
Ten bełkot mogę tylko skomentować w następujący sposób: "Nie, nie żartuje".
Drozd napisał(a):

|
Może ktoś wreszcie pokusi się o statystykę ile punktów krawaciarze zawdzięczają karnym z kapelusza? Musi to jednak być ktoś chory psychiczne, bo każdy zdrowy woli się oszukiwać. Nieprawdaż ...
|
Legia - Podbeskidzie - karny na 4-0.
Legia - Górnik - karny na 1-1.
Legia - Zagłebie - karny na 2-0.
Legia - Korona - karny na 1-0.
Lechia - Legia, karny na 1-0, karny na 2-0. (wiem, wiem, sędzia pewnie pomylił drużyny).
Czyli w dwóch meczach karne pomogły ustawić Legii mecz, w jednym przeszkodziły. Faktycznie, co mecz to wał. Brawo detektywie. Szacunek za wykrywanie spisków.
PS. Oczywiście nie oceniam ile z tych karnych było ewidentnych, a ile nie. Bo mi się nie chce. Pewnie liczyłeś, że nikt cie nie sprawdzi, a tutaj proszę. Szach mat.