Gwiaździsty napisał(a):

|
Widać, ze nie zrozumiałeś. Chodziło mi o to , ze na meczu z Legią ilość pikników jest większa bo gramy z aktualnym MP lub zespołem, który w ostatnich latach o niego walczy. Więc można się spodziewać tzw. "meczu na szczycie". A tu mamy tylko do czynienia z czysto kibicowską strona medalu bo chyba trudno nazwać zespół z drugiej strony Błoń, że jest "firmą" jakąś marką sportową. Czyli tak duża ilośc na meczu kibiców Wisły będzie dowodem na to , ze nie tylko aspekty sportowe decydują we frekwencji na naszym stadionie, jak to usiłują bredzić rózni nieprzyjaźni Wiśle o tzw. "kibicach sukcesu". Tutaj zdecydowaną większość stanowić będą kibice, których bardziej ściagnęły na mecz sprawy kibicowskie. Myślę, ze tym razem zrozumiesz.
|
A ja akurat pamiętam mecz z Legią z zajebistym dopingiem całego stadionu więc nie wiem dlaczego twierdzisz, że ich ilość była duża.
Co to znaczy czysto kibicowska strona medalu? Tak mogą myśleć ludzie z Londynu Chicago i Australii którzy specjalnie jadą na taki mecz a nie leszcze w kapturach z Azorów Krowodrzy czy II pólku, którzy w przeciwieństwie do wielu pikników "nie mają czasu" poświecić 3 godziny raz na 2 tygodnie na Pogoń, Koronę, Śląsk, Lechię, Piast, Zagłębie itd. i C jest puste, ale jak są derby to ich przyciągają "kibicowskie" sprawy - śmieszne. To jest ten sam kaliber, "kibice" od święta, od Legii derbów i Ligi mistrzów nie ważne czy piknik czy samozwańczy "fanatyk".