Kolejny dzień zmagań na Igrzyskach za nami. Polacy dziś słabo słabo się zaprezentowali. O ile po występach w zjeździe, w snowboardzie, kombinacji norweskiej czy saneczkarstwie dobrych rezultatów raczej nie oczekiwałem to występ panczenistów skłania do przemyśleń. 14 miejsce Z. Bródki na 1000 m, traktowanym jako dystans treningowy trochę zaciemnia obraz możliwości Polaka. Jakby tak koło 8 miejsca optymizm byłby większy, a tak to trzeba zobaczyć co będzie na 1500 m. Moim zdaniem o medal będzie ciężko. Że też Kamil miał upadek jeszcze na koniec dziś-pechowy dzień dla naszych.....
A tak kilka przemyśleń:
a) Holendrzy niszczą w tych panczenach-pokazali jaką świetną rzeczą jest specjalizacja w medalodajnej dyscyplinie,
b) załamało mnie porównanie przejazdu Polki i Amerykanki w snowbordzie. To co nasza pokazała to masakra...
c) Niemcy dowalili z medalami. Dziś prowadzą w tabeli medalowej... co mnie akurat nie cieszy zbytnio
oby jutro Justyna powalczyła i na przekór wszystkim hejterom zdobyła medal!