Cytat:
Maciej Żurawski: Małżeństwa gejów? Nie ma problemu
"Super Express": - Co cię skłoniło do tego, aby przyjąć ofertę SLD i wystartować w majowych wyborach? Do tej pory nikt nie kojarzył cię z polityką
Maciej Żurawski: - Do niedawna, przez wiele lat, zajmowałem się piłką. I w czasie kariery nie interesowały mnie inne rzeczy. Jeśli coś robię, to skupiam się na tym maksymalnie. Natomiast po zakończeniu kariery trzeba się było zastanowić co dalej. Podjąłem pracę w Wiśle Kraków, dla której wyszukuję nowych piłkarzy. Wszedłem w świat mody, a teraz przyszła kolej na politykę.
- Ale dlaczego polityka i akurat SLD?
- Bywa tak, że świat sportu i polityki się zazębia. Jakiś czas temu odezwały się do mnie władze SLD. I z tych rozmów zrodził się pomysł mojego startu w eurowyborach. Każdy, kto mnie zna, ten wie, że nie działam pochopnie. Usiadłem, przemyślałem "za" i "przeciw" i podjąłem decyzję na "tak". Wiem, co niektórzy powiedzą: że "Żuraw" zadał się z "komuchami", "czerwonymi" itd. Ale to myślenie nieprzystające do rzeczywistości. Większość ludzi, których spotkałem w SLD, to mniej więcej moje pokolenie. A co do programu partii
Nie mówię, że wszystko mi pasuje, ale z wieloma punktami się zgadzam. Trudno przecież nie zgodzić się z tym, żeby było więcej miejsc pracy czy równiejsze szanse w społeczeństwie.
- Nie chodzi o skok na kasę? Europoseł ma 6200 euro miesięcznej pensji, 4299 euro zwrotu kosztów, też co miesiąc, i 304 euro za udział w każdym posiedzeniu.
- Przez kilkanaście lat grałem zawodowo w piłkę, w tym kilka lat na Zachodzie. W tym czasie zarabiałem dużo większe pieniądze niż te z europarlamentu. Pewnie, że ktoś złośliwy może powiedzieć: tyle się nachapał i jeszcze mu mało. Ale w moim przypadku to nie tak. Pieniądze są drugorzędne.
- W piłkę już nie grasz, więc koniec z pytaniami o bramki. Teraz będą inne. Kilka na rozgrzewkę: jaki masz stosunek do mniejszości seksualnych?
Nie kłuje mnie w oczy, jeśli widzę na ulicy parę homoseksualną. Jeśli są szczęśliwi, to jakie ja mam prawo im to szczęście odbierać? Zupełnie mi to nie przeszkadza.
- A małżeństwa par jednej płci?
Moim zdaniem to w zasadzie kwestia nazewnictwa. Skoro i tak są parą, to czemu nie mają być małżeństwem, jeśli tego chcą? Nie widzę w tym większego problemu.
- Kara śmierci. Za czy przeciw?
- Tutaj zgadzam się z Unią Europejską, też jestem przeciw odbieraniu życia komukolwiek. Owszem, ciężkie przestępstwa powinny być bardzo surowo karane, ale dożywociem, a nie karą śmierci.
- A jak zapatrujesz się na przypadek pedofila i mordercy Mariusza Trynkiewicza? Wypuścić czy skierować na przymusowe leczenie?
Przede wszystkim popełniono ogromny błąd przy okazji tamtej amnestii. Jak człowiek, który dostał karę śmierci, może nagle wyjść z więzienia? Powinno być dożywocie. Nie było tej kary i teraz jest wielki kłopot. Decyzję podejmą odpowiednie instancje, ale obawa, że po jego ewentualnym wyjściu na wolność znów dojdzie do tragedii, jest bardzo duża.
- Jakiś czas temu poparłeś w wyborach prezydenckich Janusza Korwin-Mikkego. On i UPR to zupełnie inne poglądy niż SLD
- Ja poparłem?! Nie przypominam sobie takiej sytuacji. Owszem, gdy grałem w piłkę, wiele różnych osób prosiło mnie o różnego rodzaju wsparcie, czasem gdzieś coś człowiek powiedział, ale nie pamiętam, abym miał cokolwiek wspólnego z panem Korwinem czy UPR.
- Jesteś przygotowany na to, że trzeba będzie kłamać jak to w polityce? Niektórzy mówią, że masz w tym doświadczenie, bo w 2002 roku mówiłeś, że z mistrzostw świata w Korei i Japonii Polska może przywieźć medal. I wyszła klapa.
- (śmiech). No tak. Wtedy byłem młody i postrzegałem świat w kolorowych barwach. Lata życiowego doświadczenia zrobiły jednak swoje. Teraz jestem większym realistą.
- Kogo widziałbyś jako nowego szefa Komisji Europejskiej? Gdyby jednak Donald Tusk wystartował, to poparłbyś go?
Nie. Rozmawiałem z kilkoma osobami na ten temat. Tak jak koledzy z SLD, poparłbym Niemca Martina Schulza.
- Ci, którzy cię znają, wiedzą, że nie działasz pochopnie. Myślisz, że jesteś w stanie wskrzesić w sobie taką iskrę, która rozpali twoją miłość do polityki?
- Powiem tak: kiedy kończyłem karierę, pytano mnie, co chcę robić. Będę trenerem? Nie, nie kręciło mnie to. Menedżerem? Też nie. A teraz, gdy wchodzę do polityki, czuję, że to może być coś bardzo fajnego. I po raz pierwszy od pewnego czasu coś znów mnie kręci. Jest niepokój, bo to naturalne - to dla mnie coś nowego i nie wiem, jak mi pójdzie. Ale naprawdę nakręciłem się na ten europarlament.
|
http://gwizdek24.se.pl/pilka-nozna/p...mu_379336.html
Cytat:
|
Jakiś czas temu odezwały się do mnie władze SLD. I z tych rozmów zrodził się pomysł mojego startu w eurowyborach. Każdy, kto mnie zna, ten wie, że nie działam pochopnie. Usiadłem, przemyślałem "za" i "przeciw" i podjąłem decyzję na "tak".
|
Coś czuję, że jakby się odezwało PO/PiS/PSL/Palikot to by też przyjął te propozycję po rozpatrzeniu, z któej ma największe szanse na wejście
http://polska.newsweek.pl/liroy-dla-...79952,1,1.html
Ostatnio edytowane przez DonaltTSSk : 12.02.2014 o godz. 19:00.
|