master17 napisał(a):

|
Jestem ciekaw gdzie był nadzór budowlany, gdy stadion powstawał. Trochę czasu już leżało na swoim miejscu i nagle się obudzili ?
|
Jedyna sensowna odpowiedź jaka przychodzi mi do głowy brzmi: to jest Polska, kraj debili. Pamiętasz akcję odśnieżania dachów jak zawaliła się hala?
U nas musiał się widocznie kawałek dachu wykruszyć, żeby ktoś łaskawie rzucił na całość okiem i stwierdził: "No, faktycznie, mogło to kogoś zabić". A że nie zabiło, to i urzędnicy miejscy, i nadzór budowlany są zadowoleni z dobrze wykonanej roboty.
raindog napisał(a):

|
Przypomina mi się pewien skecz Monty Pythona: "Jeśli pogoda dopisze, a lokatorzy nie będą zbyt ruchliwi, budynek nie powinien się zawalić".
|
Dla Anglików to był humor absurdalny. U nas to jest rzeczywistość...