Oczywiście, gdy wspomniałeś o "ale".
Kaczyński "zbawca", gdyż jako jedyny nie zagłosował za ustawą, a Tuski, Pawlaki, Miller i podobne "zdrajcy". Czyż nie?
PS. Też jednak nie do końca rozumiesz, bo nawet gdyby amnestia nie przeszła (a chodziło o wyroki z 88 roku) to i tak były problem z tzw. "bestiami". Nikt tego nie załatał przez 25 lat. Przez 6 lat nie było, ani kary śmierci, ani dożywocia, a w tym czasie mieliśmy rządy Mazowieckiego, Bieleckiego, Olszewskiego, Suchockiej i Pawlaka.