|
Ja na przykład nie mam takiego samego "ale" względem wyżej wymienionych. Kaczyński nie chciał bawić się w amnestie, inni chcieli. Trudno, by zrównywać winę Kaczyńskiego i przykładowego Niesiołowskiego w tej kwestii. Sprawa została przegrana na starcie, zapomniana, w pewnym momencie (gdy był jeszcze czas) przypomniana, no ale ktoś się spóźnił z odpowiednią ustawą... Któż to taki?
|