|
Podejrzewam, że chodziło ci o ofensywę.
Odpowiem - przy grze piłką, co Wisła lubi, kluczowym elementem jest wyjście spod pressingu i szybkie przerzucanie ciężaru gry z lewej na prawą stronę w formacji obronnej.
W obydwóch tych sytuacjach Chavez nawala.
Piłka przechodzi przez obronę o 1-2 sekundy za długo z lewej na prawą stronę, co oznacza, że drużyna przeciwna zdąży już się przesunąć i znowu nie ma gdzie podać. A jeśli przeciwnik wybierze grę pressingiem to Chavez w posiadaniu piłki naciskany przez napastników ma problemy z jej wyprowadzeniem. Pamiętasz mecze w których Wisła w poprzednim sezonie miała problem z wyjściem spod pressingu? W ilu z nich zagrał Chavez? Teraz też im się to zdarza; ale czasem jednak ładnie wyjdą i od razu robi się okazja bramkowa.
Niby nie jest to kluczowa sprawa w przypadku stopera, bo jeśliby posiadał choćby takie walory jak Głowacki, to na te rzeczy można w jakimś stopniu przymknąć oko. Tyle, że Chavez nie gra za dobrze głową, nie jest też mistrzem ustawiania się w odpowiedniej pozycji, ani nie jest tak dobry jak Głowa w asekuracji partnerów.
Jest po prostu bardzo silny i jak na swoją masę bardzo szybki jak już się rozpędzi. Grał też świetnie wślizgiem - miał do tego rewelacyjne wyczucie (będąc w formie w stykowych sytuacjach trafiał w piłkę 9 na 10 razy), tylko że teraz po zmianie przepisów większość jego wślizgów ze względu na 'zbyt duże użycie siły' okazuje się faulami nawet jak czysto trafi piłkę.
Z racji tego nie dziwię się, że pierwszym wyborem trenera jest Bunoza. Też mu się zdarzają wpadki, ale rzadziej - przy tym ma jedną niewątpliwą przewage nad Chavezem. Potrafi grać w piłkę. No i ma rozegrane pół sezonu w pierwszym składzie, jest w gazie.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 07.02.2014 o godz. 16:08.
|