Drozd napisał(a):

|
Nie ma to jak wyznaczyć sobie minimalistyczne cele
|
W świetle ostatnich sezonów, aktualnej sytuacji finansowej i kadrowej walka o podium (na którym przypominam wciąż jesteśmy) nie jest celem minimalistycznym. Mistrzostwo i LM można włożyć między bajki. Najpierw nauczmy się chodzić, a dopiero później biegać.
Drozd napisał(a):

|
Kto typował Wisłę do spadku?
|
Połowa tego forum (wystarczy przejrzeć posty) i 3/4 kibiców w całej Polsce. Polecam także lekturę pełnych obaw co do przyszłości Wisły wypowiedzi Głowackiego czy Frankowskiego.
Drozd napisał(a):

|
Gdyby drużyna wygrywała i u siebie i na wyjeździe to by oznaczało że prezentuje określony poziom
|
Ale nie wygrywa, bo nie prezentuje takiego poziomu. Prezentuje poziom na miarę wygrywania u siebie i przegrywania na wyjazdach, dlatego zajmuje miejsce trzecie, a nie pierwsze.
Drozd napisał(a):

|
z lepszymi przegrywa a ze słabszymi wygrywa.[/B]
|
To naturalna kolej rzeczy w sporcie. Gorzej, jakby przegrywała ze słabszymi, a wygrywała z lepszymi. Wtedy możnaby się zastanawiać, dlaczego nie potrafi ogrywać słabszych. U nas zdarza się i jedno i drugie, najczęściej wygrywamy ze słabszymi, czasami uda się z lepszymi lub porównywalnymi.
Drozd napisał(a):

|
Teraz nie wiadomo bo potrafimy wygrać z Legią i przegrać z Podbeskidziem. Jak to świadczy o trenerze?
|
Tak samo jak i o piłkarzach. Jest problem z wygrywaniem na wyjeździe i trzeba to zmienić. W poprzednich sezonach jednak był problem z wygrywaniem z kimkolwiek i gdziekolwiek. Mamy do czynienia z progresem.
Drozd napisał(a):

|
Nie sądzę żeby Gwieździsty całkowicie negował zasługi Smudy, zwraca tylko uwagę na równie oczywisty jak wyniki fakt, że jest się do czego przyczepić. No chyba, że walkę o ósemkę ktoś traktuje poważnie.
|
Moim zdaniem Gwiaździsty nie neguje zasług Smudy, tylko w ogóle ich nie dostrzega. Co do walki o ósemkę, to wystarczy przegrać ze 2, 3 pierwsze mecze i zaczniesz tę walkę traktować poważnie.
Na marginesie, to przyznaję, że byłem absolutnym przeciwnikiem zatrudnienia Smudy w Wiśle i bałem się efektów jego "szkoły" trenerskiej. Póki co (mam nadzieję, że jak najdłużej) prowadzi zespół skutecznie i muszę trzymać język za zębami, wstrzymując się z krytyką.