|
Prawda jest taka że Małecki ma potencjał jak na naszą ligę. Tylko że w głowie siano. Dobry trener bez problemów by go wykorzystał, a Smuda znalazł sobie "przeciwnika" zamiast próbować się dogadać i nawet konfabulować potrafił. To raz. Dwa kompromitujące wyniki na wyjazdach, czy to aby nie wina Smudy i efekt jego pitolenia, że walczymy o ósemkę? Dlaczego z drużyny która u siebie leje wszystkich na wyjazdach zostaje cień? Bo przeciwnik gra odważniej i to na nas wystarcza? To dwa. Brak jakiegokolwiek stylu, nie potrafimy usiąść na przeciwniku i pograć z nim w dziada, większość goli strzelamy po przechwycie albo kontrze, jak mamy wynik wkrada sie chaos nie wiadomo czy atakować czy wykopać do przodu bo utrzymać sie przy piłce nie potrafimy. Jednym słowem z Sigmą 0:6. Dlatego z tymi hymnami dla Smudy bym sie nie rozpędzał.
Natomiast co do Moskala. Stan na który wszyscy narzekali za jego czasów, czyli setki podań na połowie przeciwnika i brak strzału to dzisiaj pobożne życzenia. Więc z tym kto komu do pięt nie dorasta to bym się zastanowił.
|