|
ja tylko powiem, że nie ma sensu porównywać niczego co sie działo wcześniej i wymyslac co mogłoby się stać, gdyby np ktoś inny był w klubie. to tylko wróżenie z fusów i indywidualne nastawienie do jakiegoś człowieka... przecież w momencie klęski na euro - gdy nie znalismy potencjału Fornalika (moim zdaniem dalej go nie znamy, choc wiemy ze na selekcjonera jest zbyt malo doswiadczony - mozemy sie tylko domyslac czy nauczyl sie na bledach). Wtedy wiedzielismy ze on akuratnie osiagnalby lepszy wynik, ale tak naprawde nic nie wiemy. tak samo jak nie wiemy czy teraz obojetnie jaki trener nie osiagnalby z Wisłą 1 miejsca. rownie dobrze mozna mowic, ze jakby Smuda powoływał Frankowskiego to dzis bylibysmy mistrzami i znowu kwestia personaliów. a co my wiemy? moze by miał 5 setek, które moze stworzyłby mu inny odsunięty zawodnik, a ten by ich nie wykorzystał. moze strzeliłby hattricka z niczego, ale za to bysmy byli bardziej rozluznieni w obronie i bysmy stracili 4 bramki. bez sensu takie analizowanie przeszlosci jest.
dla mnie po prostu Kulawik był za słaby na Wisłe i stąd takie wyniki. Maaskant? przeciez chodzilo o hajs. i tak trzeba było zmienic aspiracje (mistrzostwo) wiec niekoniecznie musiałby przestac pracowac wtedy.
aha i gdyby Żurawski czuł sie na siłach, że jednak jest w formie a w Wiśle po prostu trener nie widzi go w 1 składzie to by poszedł do innego klubu, a nie konczyl kariere. nie chciało mu sie grać juz/był za słaby i tyle.
i co do Brożka. dla mnie ojcem jego sukcesu jest on sam i ten kto postanowił go tu ściągnąć. a kto to jest, nie wiem. nie pamiętam.
Ostatnio edytowane przez HEDu : 06.02.2014 o godz. 00:46.
|