Mnie nasuwa się nieodparta konieczność, wytłumaczenia przez prezesa Bednarza -
z jakich powodów i w jakim celu z własnej woli robi swoimi wypowiedziami tak czarny PR Wiśle Kraków
Ja rozumiem w dobrej wierze, że mógł się pomylić nawet o rok co do obietnic o wyprostowaniu czy zredukowaniu finansów klubowych, podobnie jak i z nowymi transferami, które i tak nie od niego zależą, ale jaki jest sens publicznych sprawozdań ( jak dzisiejsze) z jak się okazuje, spraw spornych z byłymi pracownikami lub współpracownikami. To wygląda na samoistne wyszukiwanie na siłę czarnego PR dla Wisły. Bo jeśli jest płynność finansowa, za wyjątkiem spraw spornych, zależnych od procedur wyjaśniających w FIFA czy sądach itd. to to nie jest zagrożenie dla klubu czy jego licencji na grę w ekstraklasie.
Genkow czy Jovanic to są drobne pieniążki, jak twierdzi prezes, do tego uzależnione od procesu w FIFA. Maaskant załatwiony.
Nie wiem o jakich i o ilu wierzycielach Bednarz wspominał w liczbie mnogiej, na wstępie artykułu TWSD, bo z jego wypowiedzi wynikać by mogło, że za miesiąc powinien się z nimi uporać ( do końca Marca), czyli to nie duży problem

Takie jednak "enigmatyczne i zatrważające" słowa nie przystają szefowi spółki jaką jest Wisła, gdyż mogą sugerować, że Wisła jest dłużna nie wiadomo ile i nie wiadomo komu, być może wszystkim pracownikom klubu i jeszcze reszcie świata. Te słowa w takim wydaniu są nie akceptowalne w ustach prezesa jakiejkolwiek spółki. Jacek na siłę szuka dziury w całym i nie wiem po co i dlaczego
Jak się okazuje, to Bednarz połowę swej dzisiejszej wypowiedzi poświęcił Maaskantowi, zarzucając mu jednocześnie i pazerność i marnotrawstwo w Wiśle, co jest nieporozumieniem, gdyż to właśnie w większości Maaskant zarobił te pieniądze w pucharach, wstrzymane częściowo już tylko przez UEFA, jak Bednarz przyznał, na szwajcarski proces z Mandziarą. Maaskant nie odpowiada za Mandziarę, tak jak i nie odpowiadał także za transfery w swojej Wiśle, co tym bardziej staje się niesmaczne w ustach Bednarza, szukającego już dosłownie - kwadratowych jaj, aby wycierać Maaskantem, sam już nie wiem co
O co chodzi Bednarzowi z tym czarnym PR i ogłaszaniem prawie bankructwa Wisły - za wszelką cenę, na przekór już nawet o wiele lepszym faktom w Wiśle ( wypowiadanym z ust tego samego Bednarza), niż można by wywnioskować z mętnych i nikomu nie potrzebnych lamentów prezesa pod publikę
