|
Jezu ludzie przeczytajcie w ogóle to co Wy piszecie...
To że zespół zajmuje to miejsce, które zajmuje i ma tyle punktów ile ma to zasługa zarówno trenera i zawodników. Chyba po raz pierwszy od dłuższego czasu KAŻDY kto wychodził na boisko wiedział o co gra: wiedział, że sytuacja w klubie łagodnie mówiąc nie jest zbyt kolorowa, że jeśli dołoży do gry i treningów maksimum wysiłku (tak, że po owych treningach nie będą myśleć o niczym innym jak prysznicu i wypoczynku), jeśli przyjmie się zasady ciężkiej pracy - zasady Smudy, tylko i wyłącznie jego - jeśli się zaufa trenerowi w to co on chce z tą drużyną osiągnąć (a nie latać do prezesów w sprawie zbyt ciężkich treningów, czy szukania problemu u wszystkich tylko nie u siebie (Małecki, Stolarski)) to możliwe jest, że ten projekt zakończy się sukcesem.
Jeśli w klubie zostałby ktoś taki jak Kulawik, który na treningu dopuszczał do samowolki, nie był dla piłkarzy żadnym autorytetem, nie potrafił nimi sterować; albo z drugiej strony Probierz, który prezentował całkowicie odmienne zachowania, zapominając o tym całym "team spiryt", co doprowadziło do "granie na zwolnienie trenera" to sytuacja bardzo PRAWDOPODOBNIE wyglądałaby identycznie jak w poprzednich sezonach (zaraz się zbiorą tacy co powiedzą, że wróżę z fusów, że może oni osiągnęliby z tym składem więcej jak Smuda).
Z drugiej strony, oczywiście, jeśli w klubie nie byłoby Brożka, jeśli Głowacki złapałby kontuzję (odpukać!), jeśli w klubie nie byłoby Chrapka, Garguły czy któregokolwiek innego zawodnika to uwierzcie mi, ale żaden trener nie zrobiłby drużyny z samych zawodników typu Nalepa, Burliga, Chavez czy Boguski.
Macie pretensje do Smudy o to, że chciał Brożka i sobie go ściągnął? Że to nie sprawiedliwe, bo inni nie mogli z niego korzystać? Przecież to czepianie się garbatego, że ma dzieci proste. Nie odrodzony Boguski? No jeśli Smudzie uda się postawić chłopaka na nogi tak jak postawił Gargułę (bo to jest fakt, inni nie potrafili wydobyć z niego tego co pokazywał w tej rundzie, a sam nie mogłem juz patrzeć na jego grę patrząc co "dokonywał" kilka lat wstecz), to jeśli Boguski zacznie przypominać na boisku piłkarza (bo wg mnie nim nie jest od momentu kontuzji) to śmiało będzie można mówić o cudzie a Smudę zgłosić do Watykanu.
Przejrzyjcie na oczy, mamy w kadrze 1 bramkarza, 2 obrońców, ze 3-4 pomocników i 1 napastnika. Reszta nie miałaby prawa grać u Skorży, o ekipie Kasperczaka nawet nie wspominając. Jakoś nie widzę byście wybierali kogoś z obecnej Wisły do waszych składów w równoległym temacie (Głowacki i Brożek to jednak część lepszych czasów).
Nawet kolejne argumenty przeciwników Franka, czyli transfery po znajomości, według mnie są najlepszą rzeczą jaka mogła nam się trafić w tych trudnych chwilach. Takie osoby jak Brożek, Stilic czy możliwy Dudka no jednak są nadzieją na to, że gra się polepszy, nie powinni grać gorzej niż ich vis a vis.
I nie, nie jestem wyznawcą Smudy, doceniam jego spore umiejętności szkoleniowe, ale sporo rzeczy mi się w jego działaniach nie podobało; w ostatnim czasie to jednak tylko odpuszczenia Sobola nie jestem w stanie zrozumieć, reszta problemów sztucznie dmuchana przez warszawskie media czy jakieś forumowe istoty co łykają wszystko to co oni napiszą, nawet bez zastanowienia, jest po prostu niczym.
|