FraMat napisał(a):

Czyli tak w skrócie: Państwo kradnie bo musi?
Bo wczesniej budżet brał sobie z ZUS kiedy potrzebował i przez to ZUS nie ma żadnych rezerw?
|
Framat - emj opisuje to dość szczegółowo ja powiem od siebie, że cały system stworzony w 1999r. był jednym grubym przekrętem i najbardziej żałosne jest to, że naszemu premierowi przez przypadek udaje się ten system jakoś naprawić ale zamierzenie jego nie polega na naprawieniu systemu, tylko na łataniu dziury budżetowej. Gdyby zależało mu na ssytemi to wskazałby winnych tego dziadostwa a tego nie robi, ponieważ to jego koledzy.
System polegał na tym, że w obrót pieniędzy na linii emeryt - ZUS włączono OFE.
I teraz emeryt dostaje dalej np. moje 100 zł podatku, tylko że koszt tych 100zł jest powiększony o koszt oprocentowania obligacji dla OFE, które je wyupują
Natomiast przyszły emeryt ma pomniejszoną emeryturę o koszt zarządzania pieniędzmi
, które polega na złożeniu dyspozycji zakresie zakupu obligacji.
Szczerze mówiąc mógłbym się zgłosić na ochotnika i za cała operację wykupu za 40% środków OFE obligacji wziąłbym 10 tys zł - a w rzeczywistości zarządzajacy OFE wzięli za to setki milionów złotych jak nie miliardy.
Cały ten system był nastawiony na wykarmienie krezusów zasiadajacych w zarządach i radach nadzorczych tych instytucji - oraz na bieżące w tamtych czasach łatanie dziury budżetowej. Totalna partyzantka nastawiona na doraźne bolączki.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43