Nie potrafie zrozumiec jednego, czy Wisle jacykolwiek sponsorzy rzeczywiscie omijaja szerokim lukiem? Nie mowie tu o sponsorach typu VW ale o duzo mniejszych firmach, az cieko mi uwierzyc ze nikt kompletnie nikt nie chce dorzucic nawet stosunkowo malych kwot. Pamietajmy ze czolowe kluby oprocz sponsorow flagowych maja cala siec tych mniejszych, a juz kilku takich malych powinno dawac zauwazalne w budzecie pieniadze.
Z boku wyglada to tak, jakby nikt nie byl godzien Wisly bo my czekamy na mistycznego VW...
Nie rozumiem w tym wszystkim nastawienia Cupiala, przeciez kazda zlotowka dozucona przez sponsora mogla by albo zmniejszyc jego zaangazowanie albo byc poprostu dodatkowa kwota na rozwoj.
Ja rozumie, ze ciezkie czasy i sponsorzy nie wala drzwiami i oknami ale mimo wszystko Nikt doslownie Nikt nie chce dolozyc do Wisly?
Poza tym wiemy, ze z obecna kadra jestesmy jesli chodzi o pieniadze na biezaco. Pozostaje kwestia Maskanta i Genkova. Co sie stanie jak ich splacimy, czy istnieje wogole jakis plan na po restrukturyzacji

? O ile ona kiedykolwiek sie skonczy bo Lysy przeklada termin zakonczenia co pol roku o pol roku.