Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4980
Stary 04.02.2014, 15:04
Dlatego właśnie nazwałem obecny stan Wisły za graniczny pod względem dalszego redukowania budżetu, w kontekście rokowań Wisły na przyszłość.

Poniżej obecnego budżetu czeka Wisłę niewypłacalność, gdyż powiązane ze sobą naczynia wyników sportowo / finansowych, spowodowałyby lawinę upadłościową.
Stopniowe powiększanie obecnego budżetu, jako granicznego, w oparciu o realne wyniki sportowo / finansowe, przywróciłyby Wisłę na pucharowe tory względnej samowystarczalności.

Nikt nie oczekuje odbudowy budżetu wyłącznie z kasy Cupiała, ale od samego Cupiała oczekiwany byłby sygnał odmienny od tego S.O.S dla Titanica w dotychczasowym, upadłościowym i niewypłacalnym wydaniu Bednarza. Sam Smuda także powinien zaprzestać szerzyć fatalizm, wypowiedziami typu, myślałem że przyjdzie mi pogasić światła w Wiśle i zapalić świeczkę nad jej grobem. Po pierwsze Wisła nigdy nie umrze, nawet bez Cupiała a tym bardziej Smudy czy Bednarza, a po drugie, mam prośbę do pracowników Wisły, aby już nigdy więcej nie szerzyli śmierci Wisły, a zwłaszcza w ich wydaniu samobójczym, gdyż słowa takie z ust pracowników, to proszenie o wyrok śmierci, przy tym samym właścicielu, który decydował i nadal decyduje o kierunkach Wisły.

Słowa samobójcze, to sygnał dla wszystkich o ewakuacji z dala od Wisły. Począwszy od jakichkolwiek sensownych piłkarzy czy tym bardziej sponsorów, a skończywszy na piknikowych kibicach.

Potrzebny jest jasny i donośny sygnał o podjęciu walki o świetlaną przyszłość. Dla sponsorów jest to wręcz niezbędnik marketingowy. I niech Bednarz nie martwi się reakcją na ten sygnał piłkarzy, bo wystarczy równie jasno i dobitnie ogłosić zasady kontraktów progresywnych za wyniki sportowe w Wiśle, które trzeba wyrywać wraz z trawą na R22, a nikt nie stanie się w przyszłosci darmozjadem dla Wisły. Podobnie z ewentualną premią za np. mistrza a potem LM, wystarczy jasno określić się, że klub chętnie podzieli się częścią profitów w ramach tych kontraktów progresywnych i tyle. Pikniki same wtedy zaczną stopniowo powiększać publikę stadionową, zwłaszcza jeśli marketingowcy potrafią wytworzyć krakowską atmosferę cool-stadionową przy R22 , gdzie w przyszłości można będzie nawet liczyć na obecność gwiazd piłkarskich, jak się wszystko uda w ramach krok, po kroku a nie sztuka na raz..
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując