Wyświetl pojedynczy post
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25699
Stary 04.02.2014, 14:36
Dla mnie postać Kuklińskiego jest neutralna.

Był agentem (James Bond też i każdy go lubi ), sprzedawał (przekazywał) informacje sowietów amerykańcom i ok.

Natomiast jego działania nie miały jak wspomniał Don Donson wymiernego efektu. Nie mówię że to wina Kuklińskiego, może po prostu nic się nie dało zrobić, może amerykańce jak reszta świata mieli nas w dupie, może było za późno.

Każda czynność żeby mogłaby być oceniona mus być mierzalna. Jakby jakiś snajper dzięki tym informacjom ustrzelił jakiegoś sekretarza pzpr czy ruskiego oficjela to ok. Jakby zachód zorganizował przerzucenie za granicę np. przeciwników władzy zagrożonych aresztowaniem to ok. Jakby amerykańce ogłosili w TV że znają pozycje ruskich wojsk w Polsce żeby się tamci posrali to ok.

Nic się natomiast nie stało. Kisiliśmy się do momentu stanu wojennego, podczas którego też za bardzo pomocy z zewnątrz nie było widać.

Pułkownik, człowiek, żołnierz, wybrał właściwą stronę ale nie bohater.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE