Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25695
Stary 04.02.2014, 14:09
Don Donson napisał(a):Wyświetl post
Wszystko w porządku, ale wg mnie i tego co przeczytałem na temat zimnej wojny, konfliktów w XX w i służbach wywiadowczych, rola akurat tego jednego człowieka była istotna tylko z naszego punktu widzenia.
Kukliński był najwyżej postawionym źródłem CIA w latach 70, ale dane jakie przekazał nie zmieniły niestety nic w doktrynie USA, bo te pomimo tego, że wiedziały ile rakiet ma być użytych i w jaki sposób ZSRR przejmie kontrolę militarną nad zależnymi Państwami (to były główne dane przekazane przez Kuklińskiego) nie miały absolutnie żadnej wiedzy o zamiarach ZSRR (Źródło: "Dziedzictwo Popiołów, Historia CIA"). Myślę, że jakby jego rola była tak wielka to poświęcono by mu więcej niż 1 akapit.

On nie był Agentem, sam się do nich zgłosił a oni nie wiedzieli / nie potrafili / nie chcieli tego wykorzystać.
Mam nadzieję, że nie chcesz mi zaraz napisać, że wprowadzenie stanu wojennego uchroniło nas przed interwencją radziecką?
Ależ skąd. Jestem historykiem, a nie twórcą science fiction. Z dostępnych obecnie dokumentów z wielu źródeł wynika, że sam Jaruzel zabiegał o "pomoc" sowietów w przypadku gdyby wprowadzenie stanu wojennego własnymi siłami się nie powiodło. Z tychże dokumentów wynika także, że sowieci wykluczali taką możliwość.
Odnoszę wrażenie, że mylisz dwie sprawy: planów ataku UW na Europę Zachodnią z początku lat 70-tych, ze sprawą przygotowań do wprowadzenia w Polsce stanu wojennego w latach 1980-1981 (przygotowanie takich planów rozpoczęto jeszcze przed podpisaniem porozumień sierpniowych). To dwie całkowicie odmienne kwestie. Wydaje mi się także, że przywiązujesz zbyt wielkie znaczenie do publikacji książkowej. Przede wszystkim to czy coś się tam znajduje, czy nie zależy od autora, a poza tym musisz sobie zdawać sprawę z tego, że w przypadku służb specjalnych, wywiadów są kwestie, których opublikowanie (z różnych względów) nigdy nie będzie możliwe. Znaczenie Kuklińskiego bardziej czytelnie unaocznia fakt, iż Jego rehabilitacja była jednym z nieoficjalnych warunków przyjęcia nas do NATO.