Cytat:
Ok do 1939 był to gest olimpijski itp. itd. Jednak po tej dacie gest ten kojarzy się jednoznacznie i nie potrafię zrozumieć jakiekolwiek Polaka, który go wykonuje podobnie jak nie rozumiem Polaków odwołujących się swego czasu do Rudolfa Hessa.
Dla mnie to jakieś chore uwielbienie dla zbrodniarzy własnego Narodu.
|
Nie znam nikogo z AK czy NSZ więc nie mam pojęcia jakie są ich reakcje dotyczące tej sprawy ale wypowiadam się czysto teoretycznie.
Niewątpliwie gest jest kojarzony jednoznacznie ale skoro był używany przed pojawieniem się holocaustu to dla mnie chore jest, że nazywa się faszystami spadkobierców tego gestu np ze środowisk narodowych, Dmowskiego.
Ja nie jestem za tym, żeby tego gestu używać bo kojarzy się źle ale nie jestem też za tym, żeby ludzi, którzy kontynuują np tradycje narodowe określac za ten gest faszystami - tym bardziej jeśli ktoś w sercu czuje się antyfaszystą.
To jest takie błędne koło bo co by nie zrobić to każde wyjście jest złe. Pokazywanie salutu wiąże się ze złym odbiorem większości społeczeństwa, nie pokazywanie salutu to z kolei taka cenzura.