Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4955
Stary 03.02.2014, 19:32
Tutaj zgadzam się z wolfy. Wydaje się, że nadszedł już najwyższy czas na określenie się przez Cupiała -
co dalej z Wisłą ?

Wszelkie aspekty restrukturyzacji i reorganizacji zostały już prawie dokonane i udało się przy tym utrzymać Wisłę na pudle.

1. Podpisano umowę o stadion na podobno zadowalających (optymalnych) klub warunkach.
2. Podpisano umowę o bazę treningową w Myślenicach, na podobno zadowalających (optymalnych) klub warunkach
3. Podpisano umowę o akademię piłkarską z TS na podobno zadowalających (optymalnych) klub warunkach
4. Zredukowano najprawdopodobniej zbędne ogólne wydatki klubu do minimum
5. Prawie wyczyszczono kadrę z piłkarzy zarabiających nieadekwatnie do reprezentowanego poziomu sportowego.
6. Smuda na szczęściu wylądował po 1 rundzie na podium

Dotychczasowy brak spełnienia niektórych z powyższych punktów, niewątpliwie mógł działać hamująco na rozpoczęcie procesu odbudowy dawnej jakości klubu, ale obecnie wydaje się, że już nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten proces rozpocząć.

Albo od teraz Wisła zacznie odbudowywać dawny budżet i pozycje sportową, albo stoczy się do granic niewydolności na każdym polu działalności - od opłat za stadion, bazę i akademię, po wypłaty najtańszych nawet piłkarzy czy innych pracowników. Bowiem dalsza redukcja budżetu, oznaczać będzie paraliż wyników sportowych a tym samym, wyników finansowych ( canal+, sponsorzy, bilety itd.) Albo Cupiał przyciągnie sponsorów i innych być może udziałowców ( choćby na poszczególnych piłkarzy itp) albo sam będzie musiał zatrzymać tę redukcję budżetu na granicy szansy na wynik sportowy w okolicach gry w pucharach, gwarantującej wywiązywanie się klubu ze wszystkich podpisanych niedawno umów organizacyjnych ( nie mam tu na myśli umów piłkarskich, które aktualnie są w większości poniżej poziomu i szansy gry o puchary ).

Pora aby Bednarz, pokazał co potrafi zrobić, poza redukowaniem wszystkiego. Bowiem sztuką nie jest redukowanie do końca, lecz budowanie lepszej przyszłości. Łatwiej coś burzyć niż budować. Czas najwyższy, aby kibice zobaczyli na pustych rusztowaniach po obu stronach telebimów, loga poważnych sponsorów klubu, nie mówiąc tu o koszulkach piłkarzy, czy dosłownie każdym możliwym miejscu na reklamę... itp. Pora by pośród piłkarzy pojawiali się nie tylko najtańsi i darmowi, ale i przyciągający większą publikę stadionową, nie tylko podczas gry w pucharach, ale i we wszystkich meczach o mistrza i kasę z canal+ ( a nie najwyżej z Pasami czy Legią).

Nie mogę uwierzyć, aby przy odpowiednim marketingu i systematycznym rozwoju klubu, bez koniecznych restrukturyzacji, w mieście tak znanym na świecie jak Kraków, nie udało się trwale zapełnić stadionu Wisły kibicami oraz sponsorami na miarę mistrza i pucharów. Potrzeba tylko cierpliwości, systematyki i planu budowy, a nie zamachów na LM i kasę (przy wyprzedaży najlepszych piłkarzy i bez re inwestycji w nowych najlepszych) a potem kolejnych restrukturyzacji itd. Krok po kroku, wymiana najgorszych ogniw w kadrze piłkarskiej oraz nieustający marketingowy bój o przyszłość. Mam przy tym nadzieję, że już żaden piłkarz lub kibic, nie będzie wyganiał pikników ze stadionu. Niestety na znaczne zwiększenie zysków z gadżetów klubowych nie ma co liczyć, gdyż krakowskie klimaty klubowe nigdy nie sprzyjały, bezpiecznemu obnoszeniu się z barwami klubowymi.
Ostatnio edytowane przez kot : 03.02.2014 o godz. 20:15.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując