Wyświetl pojedynczy post
Viper
Senior Member
 
Od: 06.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4945
Stary 03.02.2014, 15:35
Jak napisano powyżej Wisła gdy grała w LE, na pensje wydawała 30mln złotych rocznie. Nawet jak drużyna dojdzie do fazy grupowej LE, wygra wszystkie mecze (czego Wisła nie zrobiła) i odpadnie z 1/16 finału to może liczyć na wpływy na poziomie 5 mln Euro. (wliczając przychody z transmisji i dnia meczowego). Do tego dolicz to co wydaliśmy na transfery i nagle przyczyna kryzysu staje się jasna. Co do europejskich pucharów, opłacalna jest Liga Mistrzów a LE od dawna uchodzi za jej ubogą krewną, z którą kluby mają więcej kłopotów niż realnych korzyści. Cała Europa gra? czy tylko po kilka drużyn z danej ligi?.

Co do tego co napisałem, musimy zejść z kosztami do realnego poziomu i liczyć na to, że dobrymi wynikami uzyskamy lepsze przychody z transmisji i dnia meczowego. Jednak najpierw musi to nastąpić, a dopiero później możemy szukać nowych piłkarzy. Przy czym nie należy spodziewać się realnego wzrostu budżetu, tylko o kilka milionów max.

Na obecnym etapie jedyne co możemy zrobić z wartościowym graczem to go sprzedać, a uzyskaną kasę zainwestować w bazę treningową i szkolenie młodzieży. Innej drogi dla naszego klubu nie ma. To o czym piszesz da efekt w krótkim okresie a później przyniesie długi, które trzeba będzie spłacać i drastyczne cięcie kosztów. Jakby 3 miejsce w ekstraklasie pozwalało na bezpośredni awans do Ligi Mistrzów wtedy ryzykowne inwestycje miałyby sens. Ponieważ za sam awans dostajesz wtedy 8 mln euro (czyli więcej niż za dojście do 1/16 LE z wygraniem wszystkich meczy w grupie) plus duża kasa za transmisje.

Dobrzy piłkarze do odbudowania zawsze się znajdą, przy odpowiednim treningu zawsze też odpali jakiś młodziak. Trzeba tylko działać na spokojnie i umiejętnie.

Co do zachodnich klubów? skąd oni mają kasę? po pierwsze większa frekwencja na meczach plus droższe biletu, do tego transmisje (zobacz ile dostaje drużyna za mecz w Bundeslidze), wizerunek piłki w tamtych krajach sprzyja też temu by inwestował w nie większy biznes. Póki u nas na trybunach będą wisiały hasła nacjonalistyczne czy faszystowskie, nikt poważny pieniędzy nie wyłoży. Bo żaden poważny biznesmen nie chce by jego logo jego firmy występowało w jednym kadrze z takimi napisami.

A co my możemy zrobić dla klubu? regularnie chodzić na mecze i swoim zachowaniem nie budować negatywnego wizerunku i stwarzać taką atmosferę by coraz więcej ludzi chciało na te mecze przychodzić.
Odpowiedz cytując