Wyświetl pojedynczy post
Viper
Senior Member
 
Od: 06.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4943
Stary 03.02.2014, 14:28
^^Ok, ale skąd chcesz wziąć te pieniądze? Cupiał obecnie sytuacje ma jaką ma, Telefonika już takich nadwyżek finansowych nie ma, a do tego dochodzi afera z PFRON. Więc nadzieja na to, że sypnie jakąś większa gotówką są nikłe. Przypominam, że tu nie chodzi o kwoty rzędu 100 tys złotych czy miliona, które można łatwo zdobyć mając profesjonalnie przygotowany biznesplan.

Chodzi nam o kwoty rzędu dziesiątek milionów złotych i to nie jednorazowo ale systematycznie. Jak chodzi o europejskie puchary to zyskowna jest LM, LE teoretycznie od fazy grupowej, wcześniej trzeba przejść przez eliminacje i zwiedzić różne egzotyczne zakątki europy a to kosztuje. W fazie grupowej już jakaś kasa wpada, ale żeby zakontraktować graczy którzy pozwolą się do niej dostać, trzeba wydać grube miliony na pensje i trasnfery i zysku ostatecznie nie ma.

Jak chodzi o transmisje to z C+ jakiś super kokosów nie ma. Bilety? patrząc na frekwencje w stosunku do kosztu wynajęcie stadionu i jego obsługi to klub za wiele na tym nie zarabiał.

Sponsor? a jaki poważny sponsor przyjdzie do średniaka z ekstraklasy i wyłoży 20 mln złotych? czasem ktoś zainwestuje niecały milion, lub trochę więcej. Jednak obecnie nie ma na to szans i nie napisze komu na to należy podziękować ale nie jest to wina ani Bednarza ani Cupiała.

W Wiśle zrobiono aktualnie to co trzeba było zrobić. sztuczne utrzymywanie marki w końcu doprowadziłoby do bankructwa a w najlepszym wypadku w konfrontacji z nowymi zasadami udzielania licencji na zakaz transferowy lub karną degradacje.

Udało się obciąć koszty użytkowania stadionu, klub już nie będzie płacił za błędy miasta i może faktycznie coś zacznie zarabiać na tych biletach.

Z pensjami zeszliśmy do realnego poziomu, możemy zacząć spłacać stare długi i ekonomicznie zacząć wychodzić na zero.

Teraz jest szansa na to, że przy słabości naszej ligi nawet przy stosunkowo słabej kadrze, osiągnąć dobry wynik sportowy, z czasem ściągnąć więcej ludzi na stadiony, zdobyć sponsora i spróbować zaprezentować się w europie. Klub stanął mocno na ziemi i to jest podstawa do dalszego rozwoju, należy przy tym pamiętać by nie próbować osiągnąć sukcesu po przez życie ponad stan. Trzeba się pogodzić z tym, że Wisła nie będzie w tej dekadzie klubem szalejącym w europie, tylko trzeba się przygotować na długie i mozolne budowanie silnego klubu. Innej drogi nie ma.
Odpowiedz cytując