Oldpara napisał(a):

Lepiej biednie ale z honorem, niż jak Ireneusz Król.
Jak patrze a to jako kibic Wisły to oczywiście mi przykro, że trzeba oszczędzać - jednak jak patrze jako zarządzający firmą, to trzeba przyznać, że Bednarz przeprowadza restrukturyzacje w sposób mistrzowski.
Za dużo pijawek było przy klubie w czasach prosperity, kasa uciekała więc teraz trzeba mocnej zaciskać pasa i trochę żal mi np. Matyji czy Marca bo rozbili dobrą robotę. Być może lepsze czasy wrócą.
Płacenie 100 tys/mies Chavezowi za to co sobą reprezentuje to rzeczywiście granda w biały dzień. Ciekawe ile takich pijawek było w klubie na różnych stanowiskach zanim Cupiał nie kazał Bednarzowi tego posprzątać?
|
Nie zgodze sie a przynajmniej czesciowo nie, celem restrukturyzacji jest zasadniczo wyprowadzenie przedsiebiorstwa na prosta tak pod wzgledem kosztów jak i przychodów. To co dzieje sie w Wisle rzeczywiescie jest dosc konsekwentnym obniżaniem kosztów dzialalnosci. Brakuje jednak drugiej strony.
Wyobrazmy sobie firmie w trakcie restrukturyzacji, tniemy wszystko, pensje, przenosimy sie do tanszej miejscowki, zwalniamy pracownikow. WYDAJE sie ruchy w dobra strone. No wlasnie wydaje sie bo to bardzo jednostronne ruchy. Za jakis czas wyjdzie na jaw, ze dobrych handlowcow to juz nie mamy, nasza wypracowana przez lata marka podupadla a produkt znaczaco odbiega od czolowki i w zasadzie - jednym slowem szanse na odbicie z przychodami niemożliwe. Tak naprawde nie pozbywamy sie problemu a odsowamy go w czasie. W którymś momencie potrzebny bedzie zastrzyk pieniedzy na inwestycje.... gorzej jak nie bedzie skad takiego wziac.