Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25669
Stary 03.02.2014, 09:38
No wreszcie Wojewódzki coś mądrego powiedział:
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/32752/newswe...dka_wp550.jpeg

Cytat:
"Jest mi po prostu, po ludzku przykro, choć sytuacja jest i śmieszna i żałosna zarazem. Już kilkukrotnie wykorzystywałeś mój wizerunek na okładce Newsweeka, cynicznie i w sposób jawnie manipulatorski (...). Dla mnie przestałeś być redaktorem naczelnym, a stałeś się handlarzem. Małym handlarzem" - napisał Kuba Wojewódzki w liście otwartym do dziennikarza i redaktora naczelnego "Newsweeka", Tomasza Lisa. List został opublikowany na oficjalnym profilu Kuby Wojewódzkiego na Facebooku.

Na okładce najnowszego "Newsweeka" pojawiło się zdjęcie Kuby Wojewódzkiego i tytuł "Moja bardzo wielka wina". Fotografia jest ilustracją do rozmowy Wojewódzkiego z Mikołajem Lizutem o tym, "jak Polska schamiała" - czytamy na okładce. Tymczasem, Wojewódzki przekonuje, że nie zgodził się na publikację takiego zdjęcia. Wyjaśnia, że wraz z Mikołajem Lizutem zostali poproszeni o napisanie artykułu na temat chamstwa w mediach oraz obecność na okładce. "Choć to strata czasu i energii, zgodziliśmy się. Następnie poprosiłeś mnie o to, abym jednak był na okładce sam. NIE zgodziliśmy się" - podkreśla Wojewódzki.

Zarzuca także Tomaszowi Lisowi, że sesja zdjęciowa miała "charakter chaotyczny i nieprofesjonalny". "Kreatywność Twoich ludzi polegała głównie na pokazywaniu nam okładek innych pism amerykańskich, które chcieliście skopiować. NIE zgodziliśmy się" - zaznacza dziennikarz.

Wojewódzki wytyka także Lisowi, że zlekceważył jego prośbę o niewykorzystywanie zrobionych zdjęć, ze względu na ich "ewidentnie słaby poziom". "Twoi współpracownicy obiecali mi, że na okładce będziemy razem z Mikołajem, co dla nas miało istotne znaczenie, ze względu na start naszej wspólnej audycji. Okłamaliście nas. Kiedy próbowaliśmy się do Was dodzwonić, NIE odbieraliście telefonów. Kiedy napisałem do Was, że NIE zgadzam się na wykorzystanie zrobionej sesji. Zlekceważycie to. Kiedy zobaczyłem projekt okładki, zdecydowanie się na nią nie zgodziłem. Zlekceważyłeś to" - wylicza Wojewódzki.

Zdaniem Wojewódzkiego w ten sposób Tomasz Lis "potwierdził wszystkie negatywne opinie na swój temat". "Pogwałciłeś standardy nie tylko dziennikarskie, ale po prostu koleżeńskie. Zwykłe, ludzkie. Fajnie Ci z tym? Piszesz o dyktaturze przemocy. A jak nazwiesz swoje zachowanie?" - pyta Wojewódzki. "Dla mnie przestałeś być redaktorem naczelnym, a stałeś się handlarzem. Małym handlarzem" - dodaje.

"Ostatnio Twojemu tygodnikowi spada sprzedaż. Może w tych kilku słowach znajdziesz podpowiedź, dlaczego" - kończy Wojewódzki i zapowiada, że "to nie jest jego ostatnie zdanie w tej sprawie".
Ale nie zgodzę się, że źle wyszedł na zdjęciu. Jak na osobę oblaną żrącą cieczą to wygląda estetycznie. A Lis naprawdę dobry chłopak. Już nawet lewych koleżków robi w konia i nie szanuje.

PS Fajne podtytuły na tej stronie newsweeka "prawdziwe życie Trybsona", "Kardynał Dziwisz sprzedaje papieża", dwa pozostałe też niczego sobie. Ku..a pudelek w newsweeku. I takie cwele jak Lis sa w Polsce autorytetami i nazywają się dziennikarzami. Powinien się z Drzyzgą ożenić i na zmianę prowadzić rozmowy w toku
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.