|
Nie będę się wypowiadał o tym co myślę o posiadaniu czegokolwiek wspólnego z czerwonymi, szkoda słów...po prostu nie mogę uwierzyć, że to zrobił.
Interesuje mnie co innego. Żuraw jest pracownikiem klubu. Czy konsultował swój start z kimkolwiek? Podejrzewam,że umowa jaką ma podpisaną z profesjonalnym klubem powinna regulować takie kwestie. Nawet jeśli nie wprost, to na stówę jest jakiś zapis o dodatkowej działalności zarobkowej (a przecież start w wyborach do parlamentu ue jest działaniem zmierzającym do podjęcia dodatkowej działalności zarobkowej). Jeśli klub mu na to pozwolił, to jak to o nas świadczy? Jeśli to samowolka, to Żuraw powinien wylecieć.
Ciekawe o co mu chodzi z tym startem. Przecież wiadomo, że się nie dostanie, byłby głupi gdyby uważał inaczej. Płacą mu za udział w tych wyborach? Pewnie tak
Fajnie, w ostatnich tygodniach mieliśmy kutasa przy koszulce i teraz czerwonego Żurawia. Ciekawe co jeszcze czas przyniesie.
|