|
Dudke w Wiśle zapamiętałem jako zapchajdziurę z której to wiatrak robił jak chciał RadoMatu.Piłkarz uniwersalny czyli średni, bo skoro ktos gra na każdej pozycji to tak naprawde nie gra wybitnie na żadnej. Wtedy na tamtą Wisłę, odejście Dudki było traktowane jako nasz sukces bo zgarnęliśmy za niego hajs. Teraz druzyna całkowicie inna i przy naszym stanie kadrowym chyba to będzie wzmocnienie, chłopak świata zwiedził kawałek poznał inne style gry, treningi itd. Co do stałych fragmentów gry pamiętam że Dudka swego czasu napierdalał jak katiusza z wolnych, pewnie mu raz na treningu weszło i próbował, niemniej jednak Wisła z tego pozytku nie miała.
W sumie na to co mamy dziś w kadrze, każdy piłkarz mający doswiadczenie i chęć do gry jest nam potrzebny.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|