|
Dudka brzmi bardzo rozsądnie, bo mamy jednego defensywnego pomocnika w kadrze i w dodatku wydaje się on być najsłabszym ogniwem pierwszej jedenastki - tak, nasza gra ze Stjepanoviciem wygląda lepiej niż bez niego, ale przede wszystkim dlatego, że żaden inny piłkarz w naszej kadrze nie potrafi grać na tej kluczowej pozycji. Ponadto Dudka mógłby asekurować nam inne pozycje w tyłach, gdzie nagle zaczęły pojawiać się braki. Wyglądałoby na to, że to świetny ruch, ale jest jedno ale.
Jak w tym momencie Dudka prezentuje się pod względem fizycznym i zdrowotnym? Niby nie jest tak, że spędził rok na bezrobociu, ale ostatni okres w jego karierze był naprawdę słaby, a wszystko zaczęło się od poważnej kontuzji, która wlekła się nadspodziewanie długo. Pokładanie zbyt dużych nadziei w tym piłkarzu może być zgubne.
Co do samej postaci Dudki i jego przeszłości. Nigdy Wiślaka w nim nie widziałem, nie podobało mi się jego zachowanie przed odejściem z klubu, ale że zawsze patrzyłem na niego jak na najemnika, to i nie żywię do niego większej urazy. Po prostu nigdy nie przypominam sobie, żeby deklarował swoje wielkie oddanie klubowi, wręcz przeciwnie, zawsze mówił, że chce wykorzystać Wisłę jako odskocznię, więc nie czułem się oszukany, kiedy sobie poszedł. Natomiast czysto sportowo to był naprawdę dobry grajek, szczególnie obiecująco prezentował się po przestawieniu na defensywnego pomocnika, bo jak na obrońcę to za mało miał atutów czysto fizycznych - ani szczególnie wysoki, ani szczególnie szybki, ani szczególnie zwrotny. Ja lubię defensorów twardych, ale piłkarsko możliwie eleganckich - jak Głowacki czy Cleber - A Dudka to jednak w pierwszej kolejności siła. Co nie zmienia faktu, że jeżeli nadaje się do gry w piłkę, to nadaje się do Wisły. Kadrowych kłopotów bogactwa nie mamy, a wbrew temu, co się niektórym wydaje, poziom też nie jest za wysoki.
Co do odejścia Chaveza, to troszeczkę niepokoi mnie szerokość naszej kadry. Mamy kilku zawodników do gry na stoperze, ale żaden nie słynie z dobrego zdrowia, w dodatku tylko Głowacki tak naprawdę coś gwarantuje na tej pozycji. Przesunięcie Bunozy to też pewien problem, bo wliczając Bośniaka mamy czterech bocznych obrońców, przy czym Burliga kartkuje jak szalony, a Brożek od zawsze ma jakieś problemy zdrowotne i czasem nagle wypada z kadry. Jeżeli oddamy Chaveza, to nie wiem, czy Dudka to dość, żeby załatać kadrową dziurę.
Co do samego Chaveza, to nigdy nie przepadałem za wystawianiem go na boisku. Fatalnie operuje piłką, co sprawia, że granie ataku pozycyjnego jest niemal niemożliwe. Przegranie przez obronę przestaje wchodzić w grę, bo piłka przez Chaveza przechodzi trzy razy dłużej niż powinna. W rozbijaniu akcji jest nawet skuteczny, choć bardziej ze względu na działanie siła x przemoc niż na faktyczne umiejętności jak czytanie gry czy technika interwencji. Zastanawiam się czy sam Chavez będzie chciał przed mundialem zmieniać otoczenie i to na tak egzotyczne, ale pieniążki na pewno by się nam przydały.
Ostatnio edytowane przez Uran235 : 01.02.2014 o godz. 12:51.
|