AS82 napisał(a):

Twoi idole dziennikarscy też muszą przepraszać :
150 tys. zł zadośćuczynienia i przeprosiny - "Wprost" przegrał w czwartek trzeci już proces z byłym rektorem Uniwersytetu Gdańskiego. Dziennikarka Dorota Kania napisała dwa teksty, w których zarzuciła profesorowi Andrzejowi Ceynowie współpracę z SB
Każdy z pozwanych - Dorota Kania, Stanisław Janecki i Agencja Wydawniczo-Reklamowa "Wprost" - ma oddzielnie zamieścić jednobrzmiące przeprosiny w portalu "Wprost" i w samym tygodniku - za "nieprawdziwe i nieuprawnione" informacje o powodzie. 150 tys. zł dla byłego rektora pozwani mają zapłacić już wspólnie. Sąd zakazał też im na przyszłość pisania o powodzie jako o agencie SB oraz nakazał usunąć inkryminowane artykuły ze strony "Wprost" w internecie.
|
Tu masz odpowiedź na ten temat :
Cytat:
Strasburg: polskie sądy mogły złamać prawo. Skarga Doroty Kani na wyrok ws. Ceynowy zarejestrowana
Decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu oznacza, że mogło dość do złamania prawa przez polskie sądy. - Teraz czekamy na dalszy tok postępowania – mówi nam mec. Stefan Hambura, pełnomocnik dziennikarki, który w imieniu Doroty Kani wniósł skargę do Trybunału.
Co ciekawe, kilka tygodni temu ETPC uznał za zasadną skargę obywatela Węgier w bardzo podobnej sprawie.
Jest to kolejna sprawa, którą mec. Hambura w imieniu dziennikarki skierował do ETPC i którą Trybunał zarejestrował. Wcześniejsza dotyczyła wyroku skazującego w procesie karnym, który wytoczył jej były funkcjonariusz komunistycznej bezpieki Ryszard Bieszyński.
Działania polskich sądów wobec Doroty Kani zostały skrytykowane przez Departament Stanu USA, który zamieścił nazwisko dziennikarki w raporcie dotyczącym łamania praw człowieka. Skazanie Doroty Kani uznano za złamanie wolności słowa w Polsce.
Obecna skarga, która została zarejestrowana przez ETPC, dotyczy wyroku w procesie karnym, który wytoczył jej i tygodnikowi „Wprost” prof. Andrzej Ceynowa, były rektor Uniwersytetu Gdańskiego. Po publikacji, w której napisano o zarejestrowaniu Andrzeja Ceynowy jako TW „Lek”. Instytut Pamięci Narodowej, opierając się m.in. na dokumentach ujawnionych przez „Wprost”, skierował do sądu wniosek wobec Ceynowy o złożenie przez niego niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego – naukowiec napisał w nim, że nie był tajnym współpracownikiem komunistycznej bezpieki. Ceynowa proces wygrał i na tej podstawie sądy skazały dziennikarzy.
W procesie karnym adwokat Andrzeja Ceynowy zażądał dla dziennikarki kary bezwzględnego więzienia, co spotkało się z ostrym protestem środowisk dziennikarskich. Po prawomocnym wyroku skazującym Dorota Kania złożyła skargę do ETPC w Strasburgu.
Dziś Sąd Okręgowy uznał za zasadny pozew Ceynowy przeciwko tygodnikowi „Wprost”, redaktorowi naczelnemu Stanisławowi Janeckiemu i Dorocie Kani m.in. nakazując im solidarnie zapłacić 150 tys. zadośćuczynienia. Wyrok wydany przez sędziego Andrzeja Sterkowicza jest nieprawomocny.
- Zwrócimy się o pisemne uzasadnienie wyroku. Sędzia w ustnym uzasadnieniu stwierdził, że wydał taki wyrok opierając się m.in. na wyroku lustracyjnym. Jest to niesłychane - publikacja miała miejsce trzy lata wcześniej, a IPN wnosząc sprawę lustracyjną opierał się na opublikowanych przez nas materiałach – mówi nam Dorota Kania.
- Poza tym nie ma żadnego uzasadnienia tak wysokiego zadośćuczynienia. Na pewno sprawę skieruję do apelacji, a jeśli zajdzie taka potrzeba do Strasburga – dodaje dziennikarka.
|