Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25600
Stary 30.01.2014, 17:54
palikot napisał(a):Wyświetl post
Po pierwsze:
"Rozwija gospodarkę": Nie. Państwo nie jest od rozwijania gospodarki. Gospodarkę rozwija ludzka praca każdego z nas, czyli to co wytwarzamy. Wolny rynek opiera się na prostej zasadzie: Im więcej się wytwarza, tym jesteśmy bogatsi. Państwo ma pomóc ludziom w ten sposób, że daje możliwość wytwarzania maksymalnie tyle ile potrzeba. Nic więcej.
To był skrót myślowy. Przez hasło "panstwo rozwija gospodarkę" rozumiem, ze państwo faworyzuje rozwój gospodarczy. Myśle to samo, co Ty
palikot napisał(a):Wyświetl post
Po drugie: Rola państwa na Promowaniu przedsiębiorczości i tworzeniu miejsc pracy ma opierać się na nieprzeszkadzaniu. Jak państwo przeszkadza? Otworzycie firmę, to się dowiecie
Jestem tego samego zdania.
palikot napisał(a):Wyświetl post
Po trzecie: Lokalny rynek się się sam ochroni, jeśli będzie konkurencyjny. Rola państwa jest niewielka. Jeśli Niemiec stwierdzi, że podoba mu się polskie auto to je po prostu kupi zamiast niemieckiego a nie będzie się zastanawiał, w czym mu państwo pomogło.
Ale lokalny rynek nie będzie konkurencyjny jeśli panstwo będzie zezwalało na sprowadzanie produktów z zagranicy, do których inne państwo dopłaciło, a więc tańszych

palikot napisał(a):Wyświetl post
Odnośnie ostatniego akapitu. Uzupełnie. Produkt krajowy czy narodowy jeden kij. Chodzi o to, że im więcej się wytwarza rzeczy które ludzie chcą kupić to wtedy mamy do czynienia z bogaceniem się. Zamiennikiem tej wartości są pieniądze, bo żyjemy w czasach, gdzie nie uprawia się barteru. Ale na samą logikę można wziąć, że im więcej masz wartościowych rzeczy tym bardziej bogatszy jesteś. Nic nie trzeba więcej, żadnych wskaźników, płac itd.
"im więcej się wytwarza rzeczy które ludzie chcą kupić to wtedy mamy do czynienia z bogaceniem się". Tak, o ile ludzie nie będa woleli kupić takiego samego produktu, do ktorego wytworzenia gdzieś w Niemczech czy Francji dopłacono, a u nas nie.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....