palikot napisał(a):

Po pierwsze:
"Rozwija gospodarkę": Nie. Państwo nie jest od rozwijania gospodarki. Gospodarkę rozwija ludzka praca każdego z nas, czyli to co wytwarzamy. Wolny rynek opiera się na prostej zasadzie: Im więcej się wytwarza, tym jesteśmy bogatsi. Państwo ma pomóc ludziom w ten sposób, że daje możliwość wytwarzania maksymalnie tyle ile potrzeba. Nic więcej.
|
To był skrót myślowy. Przez hasło "panstwo rozwija gospodarkę" rozumiem, ze państwo faworyzuje rozwój gospodarczy. Myśle to samo, co Ty
palikot napisał(a):

Po drugie: Rola państwa na Promowaniu przedsiębiorczości i tworzeniu miejsc pracy ma opierać się na nieprzeszkadzaniu. Jak państwo przeszkadza? Otworzycie firmę, to się dowiecie
|
Jestem tego samego zdania.
palikot napisał(a):

Po trzecie: Lokalny rynek się się sam ochroni, jeśli będzie konkurencyjny. Rola państwa jest niewielka. Jeśli Niemiec stwierdzi, że podoba mu się polskie auto to je po prostu kupi zamiast niemieckiego a nie będzie się zastanawiał, w czym mu państwo pomogło.
|
Ale lokalny rynek nie będzie konkurencyjny jeśli panstwo będzie zezwalało na sprowadzanie produktów z zagranicy, do których inne państwo dopłaciło, a więc tańszych
palikot napisał(a):

|
Odnośnie ostatniego akapitu. Uzupełnie. Produkt krajowy czy narodowy jeden kij. Chodzi o to, że im więcej się wytwarza rzeczy które ludzie chcą kupić to wtedy mamy do czynienia z bogaceniem się. Zamiennikiem tej wartości są pieniądze, bo żyjemy w czasach, gdzie nie uprawia się barteru. Ale na samą logikę można wziąć, że im więcej masz wartościowych rzeczy tym bardziej bogatszy jesteś. Nic nie trzeba więcej, żadnych wskaźników, płac itd.
|
"im więcej się wytwarza rzeczy które ludzie chcą kupić to wtedy mamy do czynienia z bogaceniem się". Tak, o ile ludzie nie będa woleli kupić takiego samego produktu, do ktorego wytworzenia gdzieś w Niemczech czy Francji dopłacono, a u nas nie.