Laskowa ma najdłuższy stok ze wszystkich tutaj beskidzkich stacji - ale jeden z łatwiejszych
Jak ktoś jeździ dobrze to nie poszaleje za bardzo - mnie się udało praktycznie zjechać na krechę całą długość stoku - w Kasinie niewykonalne bo bym się zabił.
E: ja tam byłem raz w życiu - warunki były świetne - stok gładziutki - serio jechał praktycznie za każdym razem na pysk, wiadomo, może kilka skrętów. Ale w Kasinie np. zjadę bez zatrzymywania 3x i czuję już mocno uda