sanderuss napisał(a):

|
Nie sugestie tylko pisze prawde. Wystarczylo sciagnac oslone konwoju i wpakowac kilkdziesiat ton amunicji na pasazerski statek. Tak samo w przypadkach 9/11 i 7/7. Bardzo duzo niedopatrzen i niejasnosci jesli chodzi o dzialania odpowiednich sluzb.
|
Na jakichś faktach opierasz tę swoją "prawdę"

Bo od takiego jednoznacznego określania co jest prawdą a co fałszem to raczej radziłbym Ci się powstrzymać, szczególnie biorąc pod uwagę jedną z naszych wcześniejszych polemik w której mocno przekształcać raczyłeś (czy to przestrzelając formacje, czy też daty wydarzeń) fakty historyczne. Odnoszę wrażenie, że lektura Zychowicza niestety mocno Ci zaszkodziła i w chwili obecnej już nawet nie uprawiasz (jak Zychowicz) historii alternatywnej tylko próbujesz budować na jakichś poszlakach swoje wizje, które mają być w Twoim założeniu "prawdą".
Drozd napisał(a):

|
O czym konkretnie nie mam pojęcia? Bo fakt, że stosunek ks Tadeusza do nacjonalistów ukraińskich jest jednoznaczny, chyba nie budzi wątpliwości i jak najbardziej się z nim zgadzam. Pisałem jednak o wykorzystywaniu jego zdania tylko wtedy kiedy dzięki niemu można dokopać przeciwnikom. Kilka lat temu było podobnie jeśli dobrze pamiętam w sprawie wspólnych uroczystości Juszczenki i Kaczyńskiego. Dla postkomuszych mediów ks Zaleski staje się "autorytetem" tylko wtedy kiedy można jego opinię wykorzystać do siania zamętu. Kiedy jego opinie nie pasują do narracji to po nim jadą. Nie powiesz, że tego nie zauważyłeś. Dlatego nie rozumiem na czym ma polegać moja kompromitacja? Do księdza i jego poglądów nie odniosłem się ani słowem. Mam nadzieję że wyjaśniłem o co mi chodziło. [...]
|
Drozd nie mam ani czasu, ani ochoty na dalszą polemikę w tej kwestii. Ksiądz Tadeusz kiedykolwiek podejmował działalność, czy się wypowiadał na jakikolwiek temat czy w PRL- przeciwko komunie, czy już w III RP w sprawie lustracji, czy też w sprawie Kresów Wschodnich otwarcie wyrażał swoje poglądy, które zazwyczaj się sprawdzały. Zarówno w kwestii konieczności przeprowadzenia lustracji także w Kościele, jak również w sprawie błędów popełnianych przez braci Kaczyńskich w sprawie upamiętnienia rzezi wołyńskiej. Gdzie Kaczyński nie pojawił się na uroczystościach organizowanych przez Wołyniaków. Miał rację co pokazały dalsze wydarzenia i uczynienie przez Juszczenkę zbrodniarza Bandery, "bohaterem narodowym Ukrainy". Ksiądz ostrzegał przed próbami pomijania i przemilczania historii i jak się okazało miał rację. Nie można budować nowych relacji wzajemnych na amnezji.