Cytat:
|
Wybacz, ale tłumaczeniem strzelania do ludzi "to jest wojna" kompromitujesz się. Podczas manifestacji w latach 80-tych, w odpowiedzi na pacyfikację demonstracji, ludzie także odpowiadali kamieniami i koktajlami mołotowa. Czy uważasz, że to daje alibi władzy na używanie ostrej amunicji i tortury Czyli Rodzinom zamordowanych górników z "Wujka" też powiedziałbyś "trudno to była wojna" Coś mniej więcej podobnego Michnik zapodał na procesie w tej sprawie, kiedy występował jako świadek obrony Kiszczaka i Jaruzela. Rodzinom 4 zastrzelonych podczas manifestacji w Lubinie 31 sierpnia 1982 r. także byś zarzucił, że przecież "są tacy co walczą a są tacy, którzy władze popierają" Do Rodziny Bogdana Włosika - zastrzelonego przez eSBeka też takie okrągłe słówka by Ci przez gardło przeszły
|
Powiem tak. Dla mnie to jest zbyt złożony problem żeby jednoznacznie oceniać sytuację np na Ukrainie czy w Syrii. Mamy 3 konflikty. Ukraina i Syria dziś, Polska w latach 80. I każdym przypadku władza morduje mieszkańców, którzy walczą o coś, w ich mniemaniu o lepsze jutro, o wolność. Ale przecież każdy przypadek się różni.
W Polsce jak wiemy media oceniły, że stan wojenny to nie było nic złego, Jaruzelski to taki nawet bohater jest. W przypadku Syrii Al Assad jest oceniany jako ten zły, w przypadku Ukrainy to samo, Janukowycz zły.
Ale przecież te 3 sytuacje diametralnie się różnią. W Syrii można powiedzieć, że władza ma największe przyzwolenie na strzelanie do ludzi ponieważ "rebelianci" sami odpowiadają ogniem.
W Polsce mieliśmy totalitarny system, który się nie podobał większości Polaków. Władza była wybrana niedemokratycznie, praw Polaków były łamane, rządzili ludzie, którzy mieli związek z mordowaniem Żołnierzy Wyklętych itd. Także moim zdaniem Polacy mieli prawo do siłowego rozwiązania konfliktu.
Na Ukrainie mamy moim zdaniem patową sytuację. część Ukraińców chce UE, części pasuje to co jest teraz. Władza jest wybrana demokratycznie. I tu się pojawiają moje wątpliwości.
1. Dlaczego musi być tak jak chce tego zachodnia część Ukrainy?
2. Skąd wiadomo co lepsze, UE czy Rosja?
3. Co am robić władza w sytuacji kiedy powiedzmy połowa Ukraińców jest za UE a połowa za Janukowyczem? Maja oddać władzę bo?
Tak jak mówię. Dla mnie to są zbyt złożone problemy żeby się opowiadać za Al Assadem (chociaż akurat jemu kibicuje w tym konflikcie), za Janukowyczem czy opozycją. Ja nie jestem sądem. Jestem Polakiem i mnie obchodzi Polska. Tutaj chcę się w takich politycznych sprawach orientować i zajmować stanowisko a nie oceniać konflikty za granicą.
Kolejnym problemem dla mnie jest to, że część opozycji Ukraińskiej to ludzie czczący Banderowców czyli zbrodniarzy, którzy mordowali moich Rodaków. Inna sprawa to to, że nie uważam, żeby UE była zbawieniem dla Ukrainy czy dla każdego innego Państwa.
Po co więc mam zabierać zdanie w tym konflikcie? Widzę minusy i mam być za opozycją bo Janukowycz broni wschodniej części Ukrainy, bo został demokratycznie wybrany i mu się ta władza należy.
Takie zamieszki to trochę taki terror mniejszości. Wyobraźmy sobie Polskę i np Ruch Narodowy. RN zbiera 200 tysięcy śmiałków gotowych na bój z władza i co? Ta mniejszość, której poglądy powiedzmy, że podziela 40% Polaków (w sensie, że 40% chce zmiany władzy) ma wyjść na ulicę, rozpętać zadymy po czym oznajmić wszem i wobec "ej, ta władza do nas strzela. To nie fair, powinni szybko oddać stołki". Przecież to by było bez sensu. Wtedy każda opozycja, która niestety jest mniejszością wychodziłaby walczyć na ulicę bo to by oznaczało automatyczne oddanie władzy w ich ręce. Bez sensu.
Dlatego też moje stwierdzenie, że to jest wojna. Bo po pierwsze ta władza skoro popiera ją dajmy na to połowa Ukrainy walczy jakby nie patrzeć w imieniu pewnej części narodu. A po drugie chodziło mi w tym stwierdzeniu, że tak, to jest wojna, walka a w walce są ofiary. Opozycja wie na co się pisze. Takie konflikty tak wyglądają, niestety. Dlatego dla mnie graniem na emocjach jest takie stwierdzenie jak w tytule na niezależnej. Bo to tak jakby napisać "Holocher lubi zimę a na mrozie giną ludzie!". To żadne odkrycie, że zima ma minusy i tak samo żadnym odkryciem nie jest, że na wojnie giną ludzie. Holocher nie napisał, że popiera Janukowycza dlatego, że zabił Berkut kilku opozycjonistów i to jest fajne. Swoje zdanie poparł innymi argumentami.
Jedni sa za opozycją, inni za Janukowyczem. Uszanujmy to. Nie doprowadzajmy do tego, że każdy musi mieć takie samo zdanie jak my bo jak nie to jest zerem i powinien być wyklęty. Oczywiście pisze to w kontekście tego konfliktu na Ukrainie bo dla mnie każdy (i ci za opozycją i ci za Janukowyczem) ma swoje argumenty w tym sporze. Bo np jeśli wrócimy do Polski to nie uważam, że prawdziwy Polak może bronić komunistów, którzy mordowali i dręczyli Polaków. Tutaj moim zdaniem nie ma żadnych argumentów na obronę Jaruzelskiego i spółki.
A wracając jeszcze do tego artykułu. Moim zdaniem cel był jeden. Użycie Holochera po to żeby napisać paszkwila na Rn i napuścić ludzi n RN. Dowód? obacz sobie na komentarze pod tym tekstem. Co drugi to pojazd po Ruchu Narodowym, doszukiwanie się spisków, powiązań RN z Moskwa, z komunistami. Plus, na koniec kolejny kłamliwy paszkwil na temat zaproszenia Poręby na Rn. Cel: wykonany. RN zeszmacony.