Wyświetl pojedynczy post
Jazon
Senior Member
 
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1778
Stary 26.01.2014, 13:31
No cóż, Szpilka zderzył się ze ścianą nie do przebicia, a tą ścianą jest dla niego czołówka HW. Szpilka mógłby się wznieść na wyżyny swoich umiejętności (o ile tego właśnie nie zrobił), ale Jenningsowi po prostu krzywdy żadnej zrobić nie mógł.

Przez cały pojedynek Jennings kontrolował walkę, nie przegrał żadnej rundy (no, może pierwsza albo druga była remisowa, ale cała reszta dla Amerykanina), robił co chciał.
Z kolei Szpilka zupełnie bezradny zarówno w ataku, jak i obronie - 90% jego ciosów lądowała na gardę, a to co z rzadka wpadało było umiejętnie przyjmowane przez Jenningsa; obrona Szpilki jak zwykle dziurawa.

Trzeba powiedzieć też o kondycji. Wydaje się, że Jennings mógłby boksować w tym tempie spokojnie 15 rund (dawno nie widziałem takiego robota w HW - szacun!), z kolei Szpilkę zatkało koło 6-7 rundy (pomogły w tym ciosy Jenningsa na korpus) i stąd też ten nokaut - gdyby miał więcej siły, przegrałby na punkty, ale jak zaczyna brakować oddechu po ciosach w splot słoneczny i wątrobę, to łatwiej o deski.

I tak się kończy pompowanie balonika. Artur żadnym mistrzem nie jest, tym bardziej nie był 2 lata temu, gdy startował do Adamka, a myczków to może uczyć co najwyżej Rekowskiego a nie Górala.
O ile nie poprawi kondycji oraz, co ważniejsze i znacznie trudniejsze, warsztatu bokserskiego (kombinacje w ataku, obrona) to nie przeskoczy poziomu EBU.
Ostatnio edytowane przez Jazon : 26.01.2014 o godz. 19:22.
Odpowiedz cytując