Drozd napisał(a):

Bo półfinał wielkiego szlema jest oczywiście niepoważny. Po rewelacyjnym meczu zawsze przychodzi rozprężenie.
|
Stary, w sporcie zawodowym liczą się tylko zwycięzcy. O przegranych w półfinale nikt nie pamięta - chyba, ze my będziemy to kultywować jak "zwycięski" remis na Wembley ale to tylko dlatego, ze nie mamy prawie żadnych sukcesów. Kreujemy wiec kolejne minimalne porażki albo sytuacje kiedy było "blisko" na sukcesy i w tym świecie dorastają kolejne pokolenia "loserow" bez mentalności zwycięzcy, którym się wydaje, ze jak gdzieś tam dojdą to będzie życiowy sukces,
a to powinien być tylko etap.
Sorry, jest dopiero początek sezonu. Chyba było wiadomo jak wygląda kalendarz/drabinka - tak trudno się przygotować fizycznie pod tym katem ? Jeśli chcesz coś wygrać to musisz być przygotowany w każdym elemencie. No chyba, ze się jedzie tylko pograć sobie w tenisa.