|
"Znalezienie jakichkolwiek szerszych informacji na temat tego chłopaka graniczy z cudem. Wiadomo, że ma( ...) lata i do tej pory grał w dwóch klubach o niewiele mówiących nazwach( ...), do których przebił się dzięki… międzyszkolnym turniejom rozgrywanych na – to nie żart - miejscowych łąkach i klepiskach. "
Tak WeszloLegii pisało niedawno o pewnym zawodniku, który do nas przyjechał prosto z "pastwiska".
Głupawka weszło nie oznacza jednak, że Jacek Tester musi pogłębiać swoje pasje w Wiśle. Mógłby dla dobra wszystkich spróbować szczęścia gdzieś z dala od naszego klubu. Jakieś laboratorium ze szczurami, albo "cuś".
|