Nigdzie nie snułem wizji dobrze funkcjonującego kraju co można przeczytać w moich kilku tysiącach postów w tym temacie, więc wypraszam sobie tego typu oskarżenia.
Natomiast jeśli ktoś pisze o kraju nad przepaścią, do której wg. mnie wiele brakuje, gdyż nie jesteśmy jakmiś wyjątkiem jeśli chodzi o emigrację zarobkową w tej części Europy, niski przyrost naturalny (prawie cała Europa jest wymierającym społeczeństwem z wyjątkiem 2-3 krajów), ani zadłużenie kraju, które jest i tak niższe od dużych potęg europejskich to zwyczajnie nie można się zgodzić z takim stwierdzeniem.
PS. Ceny mieszkań są wyższe niż w Berlinie, o jakieś 20%. Pomyłkę zrobiłem.
PS2. Hamburg to taki mój trzeci dom obecnie, gdyż mam tam rodzinę od 1981 roku (wujek uciekł podczas wycieczki do Berlina Zachodniego przed stanem wojennym) i jakoś tak się stało, że wylądowałem tam przypadkiem blisko 2 lata temu na kontrakcie. Poza tym mam bliżej do chrześniaków. Kilka ulic
