serek.c2 napisał(a):

A czemu mam wierzyć Owsiakowi, skoro ukrywa pewne sprawy. Caristas podaje wszystkie dane, łatwo je sprawdzisz. Widzisz różnicę czy dalej będziesz się ośmieszał?
Czy Ty w ogóle wiesz jakie pieniądze przekazuje Owsiak a jaki jest budżet "na służbę zdrowia"?
Rzeczpospolita napisała o trotylu, ponieważ trotyl wskazały urządzenia, które służą do wykrywania materiałów wybuchowych. Nie dlatego wspomniałem jednak o Rzeczpospolitej, skoro jednak nie zakumałeś to już Ci tłumaczyć nie będę...
|
Co Owsiak ukrywa ? Wszystkie sprawozdania są dostępne.
O Caritasie to ogladalem kiedys program Elżbiety Jaworowicz ,w której ludzie poprzez Caritas zbierali na dom dla matki i bodaj niepelnosprawnego dziecka. Kiedy uzbierala sie suma pozwalajaca zbudowanie domu , to ksiadz powiedział ,że mu coś tam nie pasuje i nie da kasy na budowe domu , a wszystkie warunki ku temu byly spelnione. Dwukrotnie był emitowany program w tej sprawie,az w koncu pod naciskiem mediow i opinii publicznej ksiadz przekazal te pieniadze na budowe domu.
Druga sprawa to to : Wicedyrektor Caritasu Archidiecezji Warszawskiej Barbara C. za 10 tys. zł kupiła od zarządzanej przez siebie placówki ok. 7 tysięcy mkw. ziemi i dom na Podlasiu. Nieruchomość w 2003 r. podarowały Caritasowi dwie starsze kobiety. W akcie notarialnym postawiły warunek: posiadłość ma być wykorzystywana na cele charytatywne. Jak ujawniła TVN, gdy kobiety zmarły, w czerwcu 2006 r. dyrekcja Caritasu AW odsprzedała ziemię i dom Barbarze C. Średnia cena za mkw. ziemi w tym rejonie waha się od 4 do 9 zł. C. zapłaciła ok. 1,5 zł za metr. Jan Krzysztof Ch., który wystawiał dokumenty KP o niższych kwotach, jest bliskim krewnym Barbary C.” (wiem ten wstrętny TVN

)
Trzy : Niewłaściwe dysponowanie środkami oraz fałszowanie dokumentów i podpisów - to zarzuty dla dwóch księży, byłych dyrektorów Caritasu. Zamieszani są również inni pracownicy placówki. W grę wchodzą miliony złotych. Sprawa została skierowana do Sądu Okręgowego w Płocku Chodzi o umowy, które Caritas Diecezji Płockiej podpisał w latach 2006-2008 z PFRON. Dotyczyły one finansowania czterech programów związanych z aktywizacją osób niepełnosprawnych.
Cztery: widziałem kiedyś jakiegoś księdza ,który sobie w ramach Caritasu wybudował hawire ,która miała służyć jako dom pomocy najbiedniejszym . Dom był dość spory , a mieszkało tam 3 czy 4 osoby ,reszta była przeznaczona jako pensjonat do którego normalnie przyjeżdzali turyści i płacili normalnie za pobyt i ta kasa szła oczywiście do kieszeni księzula
Znając obrotność księzy sądze że takich przypadkow w skali calego kraju jest na pęczki.
Szkoda że "Rz" nie dopisała ,że to był trotyl w kiełbasie albo paście do butów ,może Gmyz by dalej tam pracował
