|
Wybrał opcję dla niego tak zwaną pośrednią: lepsze pieniądze niż w Wiśle mniejsze niż w Legii, ale kibice mają sztamę, więc nie powinno być takiej agresywnej krytyki jak w przypadku wyboru Legii. Ja tam raczej nie wierzę w 90% przypadków przywiązania zawodników do klubu,więc decyzja Stolarskiego na mnie większego wrażenia nie robi. Nie życzę mu biegania po zaspach w śniegu bo to nie ma sensu, zwłaszcza, że wielu czyni aktualnie ze Smudy nowego bohatera. W porządku wyniki są lepsze, ale dla mnie dużo większe znaczenie dla naszych wyników miał powrót Brożka niż powrót Smudy, który odszedł do Legii bezpośrednio od nas a nagle ze względu na aktualne wyniki urasta do rangi autorytetu. Nie wykluczałbym destrukcyjnego wpływu Smudy na pojedynczych piłkarzy Wisły. Przypominam, że to Smuda zje,bał i doszczętnie obrzydził Polską kadrę głównie wprowadzając ławą do niej obcokrajowców a zarazem wyrzucając piłkarzy z mocniejszym charakterem jak Boruc i Żewłakow.
Co do samej decyzji Stolarskiego to nie mam pełnych wieści co nim kierowało, więc komentowanie wydaje mi się bez sensu, ale wiem, że można uwielbiać swój klub niekoniecznie grając w nim(np. ja). Jak się ma 18 lat to się podejmuje różne decyzje których na przykład by się nie podjęło 4 lata później.
Ktoś tam napisał, że mógł podpisać kontrakt z Wisłą i iść na wypożyczenie, ale kto by uwierzył w gwarancję ze strony takiego wiarygodnego klubu jak Wisła?, której właścicielem jest człowiek który jest przykładem biznesmena bez kontaktów w świecie postkomunistycznej grupy politycznej.
Można kochać Wisłę i odejść z niej za drobne, ale czy ktoś kibicuje naprawdę Wiśle nie decyduje liczba postów, tatuaży na ciele, zapewnień o miłości do klubu, ale zwyczajna radość gdy zbliża się jej mecz.
|