W całej tej "aferze" zastanawia mnie kilka rzeczy
1. Wieli talent Stolarskiego. Jak dla mnie to gość nie ma w ogóle talentu i nie piszę tego dlatego, że odchodzi (choć pewnie się mylę i zagra w Barcelonie

). Nie ma dryblingu, wrzutki, strzału, podania, niekonwencjonalnych zagrań czyli elementów znamionujących talent. Gość po prostu w młodym wieku osiągnął średnio-przeciętny poziom ekstraklasy (moim zdaniem spokojnie mógłby grać ogony w czołowych klubach i w pierwszej 11 słabszych). Zero przebłysków. Rozwinął się fizycznie szybciej niż rówieśnicy ale czy to jest talent? Pewnie, podszkoli się taktycznie, trochę się rozwinie ale czy jakoś bardzo? Podobna historia jak ten młody napastnik z Widzewa. Zero umiejętności ale w młodym wieku się nabił fizycznie i już talent. To samo było np. z Janczykiem. Talent to widać po Chrapku (który jest słaby fizycznie, ale co raz lepszy, ale czasem zagra tak, że palce lizać, było widać w każdym zagraniu Błaszczykowskiego, Lewandowskiego, Teodorczyka, Kokoszki (100x lepszy czysto piłkarsko od Stolarczyka jak odchodził z Wisły), Wszołka, Jodłowca, Brożków, nawet Zachorskiego, Sobiecha, Milika. Jednym wyszło bardziej, drugim mniej ale mieli w młodym wieku przebłysk i "to coś". Kurcze, to już nawet Burliga wydawał się bardziej utalentowany tylko coś nie wyszło w międzyczasie...
2. Piłkarz, który w wywiadzie krytykuje trenera trafia do rezerw. Dziwne by było jak by nie trafił.
3. Stolarski grał ogony, nie był nawet przeciętną postacią drużyny. Skoro dla Wisły jest stracony to z jakiego powodu miał by blokować miejsce (choćby na ławce) jakiemuś innemu piłkarzowi? I nie ma tu sensu dorabiać jakieś ideologii. Nie przeniesienie go do rezerw w tym wypadku było by absurdalne. No chyba, że Lechia wyłoży niezłe pieniądze za półroczne wypożyczenie.
4. Skoro takie wielki Wiślak to czemu z pierwszym wywiadem poleciał do portalu, którego jedynym celem istnienia jest opluwanie naszego klubu?