domin_czyzyny napisał(a):

|
Krzyż mu na drogę! Tak postapic z klubem, ktorego jest wychowankiem to wstyd...
|
Tak, a klub to po prostu tak szanuje prawdziwych Wiślaków, że ja .......e....
Sobolewski - legenda klubu, piłkarz niezwykle zżyty z Wisłą, zostaje odpalony przed sezonem i poniekąd zostaje kozłem ofiarnym słabego poprzedniego sezonu. Obecnie najlepszy DP w lidze.
Małecki - zawodnik, który może i ma nierówno pod sufitem w niektórych kwestiach ale również oddany klubowi, miał problemy z trenerem ale zapewne nikt nawet w klubie nie chciał mu pomóc w ich rozwiązaniu. Jacuś B. to pewnie już liczył złotówki, które zarobi na jego odejściu.
Stolarski - piłkarz, który zarabiał śmieszne 2 tysiące i nawet ich nie otrzymywał. I nie ma co tu mówić, że sytuacja finansowa jest tragiczna, bo po prostu klub wykorzystał młodego mydląc mu oczy problemami finansowymi, a pewnie jego wypłatą ktoś perfidnie napchał sobie kieszenie.
Jak oczekujesz od zawodników szacunku dla klubu, to niech najpierw ten klub zacznie szanować piłkarzy.
Jak ktoś już wcześniej napisał: Wisła to MY, a piłkarze przychodzą i odchodzą. Nie ma co gadać o wychowankach jako prawdziwych Wiślakach. Wychowanek w obecnym świecie futbolu to piłkarz jak każdy inny.
Co do samego odejścia Stolarskiego, to widzę, że przed informacją o jego odejściu, połowa forum uważała go za wybitnego wychowanka i ogromny talent.
Teraz kiedy odchodzi, nagle okazuje się, że jest to koleś bez ambicji, który jest słabym grajkiem. Mnie nie dziwi, że odszedł, bo tu nie miał szans na regularną grę. I nie wiem co tu ma ambicja do tego. Rozumiem, że chłopak miał siedzieć przez pół roku na ławce i podnosić się z niej na ostatnie 5 minut, to wtedy byłby lepszym i przede wszystkim ambitniejszym zawodnikiem? Jeśli Smuda powiedział, że nie będzie na niego stawiał to ja nie widzę, w tym nic dziwnego, że chciał odejść.