Wyświetl pojedynczy post
MatMario
Senior Member
 
 
Od: 05.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#66735
Stary 16.01.2014, 11:47
Ta cała sprawa jest tak wielopłaszczyznowa że potraktowanie jej dobrze/źle, wróg/przyjaciel jest wielkim błędem.

Pierwsza sfera to zawodnik i jego otoczenie.
Chłopak trochę odpływał, tu Juventus, tu Legia, zera na kontrakcie itp historię. Nie trzymał ciśnienia, tak jak ciśnienia nie trzymał jego ojciec. Planu oni za bardzo nie mieli, a nawet jak mieli to go nie zrealizowali, bo decyzja że idę do Lechii po miesiącach negocjacji z innymi drużynami mówi że wzięli plan który powstał na samym końcu i byli na musie. Do tego dochodzą marzenia o graniu, o pierwszym składzie itp. Do tego podsycanie atmosfery przez np Weszło pt Nie bądź głupi, Smuda nie da ci grać.

Druga sfera to trener
No przepraszam ale nie oszukujmy się. Nie pomógł, a powiedziałbym że mocno zaszkodził. "Zaszkodził" swoimi wyborami do których miał pełne prawo i które go bronią, za to go nie winię. Młody był słaby to nie grał, prosta sprawa. Ale jest druga strona tej sytuacji. Słaby był tak samo jak Sarki i Małecki. Nie sądzę żeby zawodnicy dość do siebie podobni (bazujący na sprincie, szybkościowcy) zmówili się że u Smudy nie grają. Mieli pecha i spędzili z drużyną cały okres przygotowawczy co dało efekt odwrotny od pożądanego. Dawał proste sygnały że miejsce w drużynie dla Stolarskiego się nie zmieni, przejechał się po jego ojcu na konferencji i .......ił głupoty jak to on ma w zwyczaju.

Doszedł do wniosku że nie ma co kopać się z koniem i zawinął się stąd. Nasza słabość organizacyjna bije po oczach w wielu aspektach, a młodzi wolą mieć wygodnie niż przebijać głową ścianę. A że ścianę zbudował Franz budowlaniec to wiedział że będzie to ciężkie.

Najlepiej w całej sytuacji i tak wygląda Bednarz który w informacjach nie przejawia się jako wypychający a raczej ten który sprawę chciał dopiąć, tz podpisać kontrakt.

Są decyzje ciężkie, ta dla młodego pewnie łatwa nie była, tak jak i dla Małeckiego odejście czymś oczywistym też nie było.

Małecki też z końcówką kontraktu. Gdyby teraz nie wziął dobrej oferty z Pogoni, po kolejnym pół roku bez gry szukałby kontraktu w PBB bo u nas pewnie i tak by czegoś ciekawego nie dostał, czemu trudno by się było dziwić.

Dwa odejścia, niby nie konieczne jednak uważam że i w jednym i drugim przypadku smuda stawia przysłowiową kropkę nad i i daje zawodnikom długopis do ręki.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.
Odpowiedz cytując