domin_czyzyny napisał(a):

Prywatnie Panicz Stolarski mógł zrobic wszystko, ale nie wypowiadajcie się jaki z niego i seniora Stolarskiego Wiślak. Fakt nie poszedł do Legii, ale może tylko dlatego, że bał się powrotów do Krakowa, a może bardziej bał sie konkurencji w Legiunii.
Gdyby tutaj został to dla Stolarskiego przyszedłby czas, mógłby zostać tutaj idolem, mógł pograć 2 lata za mniejszą kasę i wtedy pokazałby jaki jest w niego Wiślak. Po tym czasie mógł odejśc w glorii i chwale do klubu zagranicznego za DOBRĄ KASĘ DLA WISŁY I SIEBIE.
Ale olał to, olał wszystkie swoje i swojego Ojca wcześniejsze słowa, że niby WIŚLACY z krwi i kości. Zamiast wspomóc Wisłę i siebie w dłuższej perspektywie uciekli jak szczury, za kasą, za szybką i łatwą 11-stką. Frankowski kiedyś tez uciekał, został nazwany zdrajcą, a odszedł za grubą kasę 1 mln euro. Dziś Panowie Stolarscy zostawiają Wisłę z drobnymi na frytki.
Słowo Wiślak i Wierność do czegoś zobowiązuje, m.in. do tego, że nie ucieka się tak z klubu.
|
Nie wiem o co poszło mu tak na prawdę, przecież kasa w Wiśle, Legii czy Lechii byłaby raczej w podobnych granicach, przecież nigdzie nie dostałby 500 tys. euro za sezon bo to jeszcze nie te lata ...
W Wiśle nie podobało mu się, że nie może wygryśc ze składu Burligi który prezentuje poziom średni ligowy, a co dopiero byłoby w Ległej gdzie jest Bereszyński (okrzyknięty nowym Piszczkiem), jest Broź, jest Rzeźniczak konkurencja o zgrozo dużo większa i cięższa niż w Krakowie, wybral Lechię bo tam nie ma na prawej obronie takich "nazwisk", a sam klub jest w strefie dolnej więc powinno byc łatwiej.