Trochę nie dowierzam. Gdzie się podziali piłkarze z jajami? Gość zasugerował się wywiadem i od razu zrozumiał, że w Wiśle nie pogra. Można wieszać psy na Smudzie, można go obwiniać itp., ale cóż to za postawa młodego piłkarza, który nie postara się udowodnić swojej wartości, ale ucieka. Gdyby to nie był wychowanek, byłoby wszystko jedno, ale to jednak wychowanek.
Kto wie, może ktoś wyrządził Stolarskiemu wielką krzywdę, opowiadając o tym potencjale. Wszystko się wyjaśni. Skoro i tak chce odejść, wypadałoby zgarnąć jakiekolwiek pieniądze i pożegnać go. Jeszcze się zdziwi, jak Burliga wyjedzie robić karierę na zachodzie.
