Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25250
Stary 15.01.2014, 22:36
Gazoport będzie otwarty w tym roku. W żaden sposób nas nie zabezpieczy od dostaw ruskich. Ba, gaz LNG importowany przez gazoport będzie droższy od gazu rosyjskiego

Kilka słów Szczęśniaka z ubiegłego roku dotyczących gazoportu.
Cytat:
Szczęśniak: gazoport w Świnoujściu podwyższy ceny gazu, zamiast je obniżyć


Powstający w Świnoujściu gazoport doprowadzi do zwiększenia cen gazu prognozuje Andrzej Szczęśniak. Jego zdaniem, nie można traktować jego uruchomienia jako karty przetargowej w negocjacjach cenowych z Gazpromem. Katarski gaz jest dużo droższy niż rosyjski, więc według eksperta dla Rosjan mogłaby to być okazja do podwyżki cen surowca.
Kilka dni temu litewski minister energii zasugerował, że terminal LNG w Kłajpedzie, który ma być gotowy pod koniec przyszłego roku, będzie kartą przetargową w negocjowaniu cen z rosyjskim Gazpromem. Litewski rząd chce, by 25 proc. gazu wykorzystywanego przez elektrownie, które dostają wsparcie od państwa, pochodziło właśnie z terminala.
Według Andrzeja Szczęśniaka, eksperta rynku paliw, to wskazuje na niską opłacalność takich inwestycji.
- Gazoport ani w Polsce, ani na Litwie nie jest kartą przetargową, jest raczej obciążeniem dla kraju - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Szczęśniak. - Przykład Litwy pokazuje, że żeby firmy kupiły gaz z gazoportu, muszą być zmuszone ustawą. Dlaczego? Bo ten gaz jest po prostu dużo droższy i nikt nie kupi go dobrowolnie. -
Podkreśla, że z powodów ekonomicznych z budowy gazoportu w swoim kraju zrezygnowali Niemcy. Jego zdaniem wolą kupować gaz rosyjski, mimo że Rosjanie to niełatwy partner handlowy.
- Tak w Polsce, jak i na Litwie gazoport nie będzie obniżał cen, lecz je podwyższał. To jest cena bezpieczeństwa energetycznego, którą, moim zdaniem, nierozważnie na siebie przyjęliśmy. Politycy podpisali bardzo niekorzystne dla Polski kontrakty, kontrakt katarski i Rosjanie bardzo by się ucieszyli, gdyby mogli nam sprzedawać surowiec po takich cenach - podkreśla Szczęśniak.
Dodaje, że droższy gaz z Kataru Rosjanie mogliby wykorzystać jako argument za zwiększeniem stawek za surowiec.
- Otwarcie gazoportu nie będzie naszym zwycięstwem cenowym, raczej będzie obciążeniem i okazją dla Rosjan, żeby podwyższyć ceny - mówi ekspert.
Decyzja polityczna, nie biznesowa
Kontrakt z Katarem został podpisany w połowie 2009 r., gdy ceny gazu były bardzo wysokie. Z kolei spółka Polskie LNG podpisała opiewającą na ok. 3 mld zł umowę z wykonawcą terminalu w lipcu 2010 r. Zdaniem Szczęśniaka budowa gazoportu to typowy przykład przedsięwzięcia politycznego, obliczonego na zdobycie głosów wyborczych, ale sprzeczne z zasadami biznesowymi. Gaz katarski był w momencie podpisania kontraktu 30 proc. droższy od gazu rosyjskiego.
- Podejrzewam, że dzisiaj jest 50 proc. droższy niż rosyjski. To jest kwestia polityczna, która stanowić będzie obciążenie dla klientów. My musimy wszyscy za ten kontrakt i za ten gazoport zapłacić w cenach gazu i to będzie dla Polski dosyć duże obciążenie - dodaje ekspert.
Terminal LNG w Świnoujściu jest już gotowy w ponad 60 procentach. Pozwoli na odbiór drogą morską nawet 7,5 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. Z Kataru Polacy mają odbierać 1,5 miliarda metrów sześciennych rocznie już od przyszłego roku (do 2034 r.). Jeśli terminal nie zostanie oddany do użytku w grudniu 2014 roku, i tak Polska będzie musiała zapłacić Katarczykom za zamówiony od nich gaz.
Gazoportu nie można traktować jako alternatywy dla gazu rosyjskiego. Ma on zaspokajać jedynie część (w chwili obecnej 25-30%) naszych potrzeb energetycznych, więc to raczej bufor bezpieczeństwa niż realna druga, bądź trzecia noga. Pisałem już kiedyś, że furtką dla nas jest zwiększanie ilości wydobycia gazu konwencjonalnego (gdzieś do 50% z kilkunastu % obecnie), a do tego wspomaganie się gazem rosyjskim, katarskim, afrykańskim, czy importowanym przez rewersy, albo interkonektory.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 15.01.2014 o godz. 22:42.