|
Francuzów?
Musiałby sie stać cud, a drużyna Francji musiałaby nagle, całym składem się rozchorować.
To, co wyprawiali w ostatnim meczu (i nie chodzi tylko o to, że to było na tle przeciętnej Rosji) to ręce same składały sie do oklasków. Twarda, mobilna obrona nie dopuszczająca do rozgrywania schematów przez rywala i błyskotliwy, potężny atak, zupełnie jakby wpuścić licealistów między grupkę przestraszonych przedszkolaków: przewaga szybkości, siły fizycznej, techniki.
A nasz atak, jakiś taki bez ikry.
No, ale życzę powodzenia...
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|