Coś to hyc Madzia bęc jakoś dziwnie cyklicznie przypada co roku na zimę. Czyżby wszystkie fatum wybierały sobie okres zimowy i czas szusowania w Dolomitach na okres zmaterializowania się?
Wiem, że Sakiewiczowe brukowce piszą bzdury, ale to są bzdury do kwadratu.