|
Wszystko zależy ile robi się rocznie. Kiedyś śmigałem głównie samochodami, które jadły więcej niż 10 litrów średnio. W liceum chociażby Lexusem IS200, dla którego 18 litrów w korku w mieście, bądź 12 średnio to nie był wyczyn przy ciężkiej nodze jaką wtedy miałem. Teraz nie widzę siebie w samochodzie, który pali dużo powyżej 10 euro za 100 km, więc wybieram albo oszczędne benzyny, albo diesle nowej generacji.
|