SharksiK napisał(a):

Z tego co mi napisales, wynika ze rok 2011 byl rokiem wcale takim nienajgorszym . Powrot na tron i wysmienity jak na polskie warunki występ w europejskich pucharach z pewnoscia do tanich nie nalezał. Jednak majac w pamieci w jakich warunkach i atmosferze druzyna sie rodzila to pozostaje tylko pogratulowac tamtemu sztabowi wyborow i podziekowac za wspaniale emocje.
Zamknac rok 2011 z strata 1mln, patrzac na poprzednie lata tez wypada uznac chyba za niemaly sukces. I wlasnie tym bardziej nie mozna zrozumiec na jakiej podstawie obwinia sie Holendrow czy Basalaja za to do czego doprowadzono?
Jesli ich dzialalnisc na koniec roku zamknela sie w stracie 1mln to na Boga s kad u Bednarza z poczatkiem roku 2012 kilkunastomilionowa dziura i widmo rychlego bankructwa?
Troszke to wyglada komicznie.
Sezon jeszcze sie nie skonczyl a rzekomi winowajcy tak na dobra sprawe w klubie juz od stycznia byli tylko slupami...
Zamiast wylewac publicNie ferment to Bednarz mogl ppukladac druzyne wedle swojej koncepcji. Mial praktycznie cala zimowe przygotowania oraz runde wiosenna by obudzic Wisle i wywalczyc mistrza oraz ponownoe powalczyc o LM.
Musial wiedziec ze to jedyna mozliwa deska ratunku dla klubu i co? I nic.
Wybral role grabarza i chama. Po takich slowach jakie padly z ust weza druzyna jeszcze kilka miechow wczesniej noszona na rekach zosrala bestialsko zgwalcona.
A koncowa anegdotka o BrudZie ktory jako jedyny nie jest na sprzedaz potwierdzila to co w sumie wiedziano od dawna. Ze mamy do czynienia z idiota i tandetna maronetka.
|
Ty sobie żartujesz

? Nie bede mowil, kto potrafil wywalczyc MP nie tak dawno temu...a byl to Orest Lenczyk z banda nieudacznikow i budzetem w wysokosci 25-30mln zł. Poza tym 2011, to rok 2011, czyli nie tylko wiosna sezonu 2010/11, a jesien 2011/2012, gdzie w lecie zostali nasprowadzani emeryci. Ja rozumiem, ze ktos ma skleroze i nie pamieta jaki wklad w MP mial np. Małecki i Kirm, ale bez przesady. W niektorych umyslach, to Melikson zdobyl tytul

(nie wiem tylko gdzie podziewal sie jesienia...przy okazji, to chyba strzelil ze 20 bramek i zaliczyl 20 asyst). W ogole przedstawiasz dziwna logike...klub nie ma kasy, a w zimowym okienko 2012 ma wydawac na transfery i jeszcze bardziej sie zadluzac? Kolego, doprowadzilbys nas do bankructwa. Jesien wyraznie pokazala, ze pilkarze sprowadzenie przez Valckxa do niczego sie nie nadaja. Dodatkowo bujajacy w oblokach Maaskant i byla katastrofa. Gdybys tez orientowal sie w naszych sprawach, to wiedzialbys, ze Wisla w 2010r. wypracowala ZYSK

, tak, tak prosze pana...wiec nie wiem, jak rok 2011 mozna uzyskac za sukces, kiedy przy REKORDOWYCH przychodach notuje sie strate. Nie wspominam juz o kosztach 1 pkt, ktore lawinowo wzrosly. A co do slow o Bednarzu nie chce sie odnosic...az dziw, ze za tego prezesa jestesmy teraz na 3 miejscu

(po pozbyciu sie szrotu Valckxa).
btw. Pisaliscie o olbrzymich wplywach z transferow za kadencji Holendrow(szkoda tylko, ze sprzedawali pilkarzy sprowadzanych przez kogo innego

lub przypisywane sa im transfery, kiedy jeszcze nie byli w Wiśle, ale to tak na marginesie)...ile w 2012r. zarobilismy na pilkarzach sprowadzonych przez owy duet? Hmm, i ile w 2013? Przeciez to byl wazny punkt naszego budzetu, takze w chwalonym przez was 2011r.

. Valckx chyba sprowadzil fajnych pilkarzy? Niemozliwe zebysmy przynajmniej na jednym nie zarobili 2 mln euro? Jak to tak, taki geniusz z zachodu, a tu taki klops(kiedy polscy dyrektorzy sportowi potrafili zarobic krocie na transferach z klubu)?